Pościg, strzały, staranowany radiowóz i przemoc domowa

61 772717

Redakcja

15 września, 2023

Miał grozić żonie. Kiedy zobaczył policjantów, zaczął uciekać. Sceny prosto z filmu akcji rozegrały się w Ożarowicach, Miasteczku Śląskim i Kaletach. 

Wszystko zaczęło się w Ożarowicach. Policja dostała zgłoszenie o awanturze domowej i grożeniem nożem. Na miejsce przyjechał patrol policji z Pyrzowic. 40-latek z Ożarowic miał grozić swojej żonie. 

Kiedy zobaczył policjantów, wsiadł do swojego Audi i z impetem ruszył w kierunku bramy wyjazdowej, gdzie stali funkcjonariusze. Policjanci znaleźli się w bezpośrednim zagrożeniu, dlatego oddali strzał w kierunku opony. To jednak nie zatrzymało mężczyznę, który staranował bramę i radiowóz.

40-latek odjechał w kierunku Miasteczka Śląskiego. Do akcji dołączyły kolejne patrole. Uciekinier został zauważony w masywie leśnym w okolicach Miasteczka Śląskiego. Pościg trwał. Zakończył się w Kaletach, gdzie agresywny mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo.

Nie zamierzał się jednak poddać. Policjanci musieli użyć siły, żeby go zatrzymać. Ostatecznie 40-latek trafił do policyjnej celi, a następnego dnia usłyszał prokuratorskie zarzuty czynnej napaści na policjantów, kierowania gróźb karalnych z użyciem niebezpiecznego narzędzia, niezatrzymania się do policyjnej kontroli oraz kierowania pojazdem pod wpływem środków odurzających.

Sąd najpierw nakazał policyjny dozór. Od tamtej pory 40-latek był dwukrotnie zatrzymywany na terenie powiatu tarnogórskiego, gdy posiadał przy sobie zabronione substancje. Dlatego prokurator złożył zażalenie. Rozpatrując całą sprawę Sąd Okręgowy w Gliwicach przychylił się do wniosku prokuratora i wydał nakaz zatrzymania i tymczasowego aresztowania mężczyzny.

40-latek trafił do aresztu. Za szereg przestępstw odpowie karnie, a grozić mu może nawet kilkuletni pobyt w więzieniu.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

12 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 9.5µg/m3 PM2.5: 7.4µg/m3