Leszek Naziemiec z Siemianowic Śląskich zmierzył się ze słynnym jeziorem Titicaca na granicy Peru i Boliwii. W 4 godziny przepłynął 10,5 km, w wodzie o temperaturze 14,8 st C. To daje mu 4 wynik na świecie. Trenując do tego wyzwania - podduszał się, płynąc z zaklejoną plastrem rurką czołową i pokonywał prawie 100 metrów na jednym oddechu. Spał także w namiocie imitującym warunki wysokogórskie...
Nie udało mu się pobić rekordu świata, który wynosi... 20 km, ale to i tak wielki wyczyn. Pływak swoją przygodę w Ameryce Południowej opisuje na swoim profilu społecznościowym.
Jak pisze: Jest to 4 wynik na świecie, jeśli chodzi o długość pływania na jeziorze. [...] Kapitan nie chciał płynąć trasy wcześniej wyznaczonej ze względu na złą pogodę. [...] Moje pływanie odbyło się wg klasycznych zasad: jeden czepek, krótkie kąpielówki i okulary, bez dotykania łodzi. Przez pierwsze dwa kilometry było mi ciężko. Nie mogłem kraulować normalnie, ciągle się dusiłem z powodu wysokości 3812m npm.
foto: Leszek Naziemiec Dzikie Pływanie