844 zarzuty usłyszał stomatolog z Radlina, zatrzymany przez wodzisławskich policjantów zwalczających przestępczość gospodarczą. Lekarz oszukiwał w dokumentacji medycznej pacjentów, wykazując świadczenia stomatologiczne, których nigdy nie wykonywał. Raporty rozliczeniowe wysyłał do NFZ, skąd otrzymywał refundację.
Policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą pracowali nad tą sprawą od ponad roku. W toku prowadzonego śledztwa przesłuchali blisko 400 świadków, którzy byli pacjentami 41-latka. W efekcie tych czynności oraz analizy zabezpieczonych dokumentów, przedstawiono podejrzanemu dentyście ponad 800 zarzutów.
Jak się okazało, leczenia odbywały się w ramach prywatnej praktyki i były w związku z tym opłacane przez pacjentów. Lekarz nie wystawiał jednak paragonów ani innych potwierdzeń płatności za usługę, a za wykonane świadczenie, pomimo tego że było już prywatnie opłacone, żądał refundacji z NFZ.
Wobec dentysty prokurator zastosował poręczenie majątkowe w kwocie 30 tys. zł oraz zabezpieczenie majątkowe w kwocie ponad 50 tys. zł. Dentyście grozi do 8 lat więzienia.