W sumie siedmiu kibiców zostało zatrzymanych w trakcie lub po meczu w Chorzowie. Całe niedzielne wydarzenie było bardzo spokojne.
Niedzielny mecz o awans do 1. Ligi był potraktowany przez policję jako wydarzenie priorytetowe. Funkcjonariusze z katowickiego oddziału prewencji, samodzielnych pododdziałów z Bielska-Białej i Częstochowy oraz innych jednostek zabezpieczali miasto i drogi dojazdowe do Chorzowa.
Ruch ostatecznie wygrał, a na stadionie było ponad 9 tysięcy kibiców. Na szczęście fani obu drużyn zachowali zimną krew i nie doszło do żadnych starć. Jednak nie zabrakło zatrzymań. - W trakcie trwania meczu, na sektorze zajmowanym przez kibiców Ruchu Chorzów, doszło do naruszenia przepisów ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Pseudokibice z chorzowskiej drużyny nie tylko rozłożyli flagę wielkoformatową na sektorze, ale również odpalili materiały pirotechniczne. Już w trakcie meczu oraz bezpośrednio po nim, 4 pseudokibiców drużyny gości i 3 z Ruchu Chorzów zostało zatrzymanych i trafiło do policyjnego aresztu. Teraz o ich losie zdecyduje sąd - informuje policja. Chodzi m.in. o agresję wobec policjantów i narkotyki.
Służby analizują zapis z kamer i być może dojdzie do kolejnych zatrzymań. Osoby, które podczas imprezy sportowej używają elementów odzieży lub przedmiotów, dzięki którym ich identyfikacja jest utrudniona lub niemożliwa, podlegają karze ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 2 tysiące złotych. Przestępstwem jest również wnoszenie lub posiadanie na imprezie masowej wyrobów pirotechnicznych, materiałów łatwopalnych i wybuchowych oraz innych niebezpiecznych przedmiotów. Osoba, która łamie ten zakaz, popełnia przestępstwo, za które grozi kara nawet do 5 lat więzienia oraz zakazy wstępu na imprezy masowe.