W programie Superwizjer ujawniono trzy historie funkcjonariuszek policji, które były mobbingowane i molestowane seksualnie. Jedno ze zdarzeń miało miejsce w woj. śląskim, a dokładniej - w rybnickiej komendzie. Śląska policja postanowiła odnieść się do sprawy.
W rybnickiej policji miało dojść do molestowania i mobbingu. Ofiarą była Katarzyna Ś., która zajmowała się sprawami dotyczącymi przestępczości narkotykowej i seksualnej. Swoją pracę traktowała jako pasję, zawód życia - informują reportażyści z programu Superwizjer. Jej życie zawodowe zamieniło się jednak w koszmar, gdy doznała mobbingu i molestowania. Kolega "po fachu" obrażał ją nie mając żadnych hamulców.
Nie miał ograniczeń, aby zwrócić się do policjantki słowami na przykład: "zrób mi loda" , "Sama poprosisz, żebym cię zerżnął"- relacjonuje Superwizjer.
WIĘCEJ W ARTYKULE TUTAJ
Gdy poszkodowana policjantka poinformowała o zajściu przełożonych, ci zareagowali w dość nietypowy sposób - kazali kobiecie nie przebywać w jednych pomieszczeniach z mężczyznami. Następnie policjantka została przeniesiona do innego referatu, co skutkowało jej załamaniem nerwowym. Ostatecznie Katarzyna Ś. - ofiara molestowania i mobbingu została zawieszona ze względu na postępowanie dyscyplinarne. Kobiecie postawiono zarzuty.
TVN24 ujawnił w materiale Superwizjer również kolejne dwa przypadki mobbingu i molestowania. Jedna z policjantek wyznała, że była poniżana i upokarzana przez swojego komendanta, co później potwierdzili pozostali mundurowi. To jednak mimo zeznań wielu osób poskutkowało przeniesieniem mundurowych do innych jednostek, a postępowanie w sprawie mobbingu zostało umorzone.
Do reportażu postanowiła odnieść się Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach. Chociaż autorzy reportażu sugerują, że chcieli uzyskać odniesienie się do tez w nim zawartych, to w rzeczywistości nie byliśmy poinformowani o emisji materiału ani zamieszczonych w nim treściach - czytamy na stronie śląskiej policji.
W jednej ze stacji telewizyjnych całkowicie jednostronnie przedstawiono sytuacje mające odnosić się do mobbingu i molestowania funkcjonariuszek Policji. Sprawy te opisane zostały w reportażu jako zdarzenia pewne, niemal osądzone i potwierdzone, a do tego wypowiedzi funkcjonariuszek przedstawiane naprzemiennie sugerują, że mobbing, molestowanie czy poniżanie kobiet w służbach mundurowych to norma - informuje śląska policja.
Na chwilę obecną tak szeroko i wszechstronnie prowadzone czynności nie potwierdziły tez zawartych w reportażu, a bez wyraźnego wskazania dotychczasowych ustaleń prokuratury i komórek kontrolnych staje się on materiałem jednostronnym i zmanipulowanym, przygotowanym tylko po to, aby uzyskać jak największą oglądalność. Tymczasem również dziennikarz zobowiązany jest do uczciwego i rzetelnego przedstawiania podejmowanych tematów, czego w opisanym reportażu absolutnie zabrakło. Aby nie być posądzonym o stronniczość czy brak obiektywizmu z naszej strony, w reportażu wyraźnie brakuje chociażby stanowiska prokuratury - dodaje śląska policja.