Osoby głosujące korespondencyjnie, które nie wrzuciły pakietu do skrzynki pocztowej, w niedzielę mogą go odnieść do właściwej komisji wyborczej - przypomina w sobotę na Twitterze Poczta Polska.
Osoby głosujące korespondencyjnie będą mogły osobiście lub za pośrednictwem innej osoby dostarczyć kopertę zwrotną do obwodowej komisji wyborczej w obwodzie głosowania, w którym są wpisane do spisu wyborców.
"Wyborcy, którzy do 10 lipca nie wrzucili głosów do skrzynek pocztowych, mogą odnieść swój głos bezpośrednio do właściwej komisji wyborczej w dniu głosowania, czyli w najbliższą niedzielę 12 lipca br."
- czytamy.
Poczta Polska w ramach obsługi II tury wyborów prezydenckich otrzymała 198 tys. pakietów wyborczych do doręczenia. Blisko 80 proc. pakietów zostało doręczonych do skrzynek, a ok. 19 proc., zgodnie z dyspozycją umieszczoną na przesyłce - "do drzwi lokalu” - podała w piątek spółka.
Szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak mówiła przed I turą wyborów, by wyborcy nie wrzucali samodzielnie kopert zwrotnych do urny wyborczej. "Komisja musi najpierw rozpakować kopertę zwrotną, sprawdzić czy oświadczenie o osobistym i tajnym oddaniu głosu jest pełne, czytelne, czy jest na nim podpis wyborcy. Komisja musi sprawdzić też, czy wyborca jest w spisie, a co za tym idzie, czy może zagłosować w danym lokalu, a także to odnotować. Następnie komisja musi sprawdzić, czy koperta z kartą jest zaklejona, jeśli tak - wrzuci ją do urny" - tłumaczyła Pietrzak.
Spółka poinformowała we wpisie, że zakończyło się doręczanie pakietów wyborczych. (PAP)