Górnik Zabrze przyznał, że ma dwumiesięczną zaległość w wypłatach dla piłkarzy. Powodem jest nieotrzymanie prawie 8 mln złotych za transfery.
W piątek rano Torcida (grupa kibicowska Górnika Zabrze) poinformowała za pośrednictwem Facebooka o tym, że piłkarze nie wyszli na piątkowy trening. Powodem miały być zaległości klubu wobec zawodników. W czwartek Lukas Podolski w rozmowie ze Sportowymi Faktami WP potwierdził doniesienia o braku wynagrodzeń.
- Nie będę przecież kłamał. Jestem kapitanem zespołu, a dokładniej jednym z kapitanów. Nie mogę więc oszukiwać, bo mówię też w imieniu innych. Zawodnicy są wk..., tyle - powiedział Podolski w rozmowie ze Sportowymi Faktami WP.
Spotkanie z zarządem
W piątek Górnik Zabrze w oficjalnym komunikacie przyznał, że zalega od dwóch miesięcy z wypłatami dla piłkarzy.
- Główną przyczyną jest nieotrzymanie w planowanych terminach łącznie blisko 7 800 000 zł od kontrahentów z tytułów transferów - tłumaczy Górnik.
Zarząd w osobach Małgorzaty Miller-Gogolińskiej i Tomasza Masonia spotkał się z piłkarzami i sztabem szkoleniowym. Przedstawił plan spłaty zobowiązań oraz przeprosił za zaistniałą sytuację.