366. Piesza Pielgrzymka Łowicka dotarła na Jasną Górę. Wędruje nieprzerwanie od 1656r. W tym roku sztafetowo, przez 6 dni po 25 osób. To pierwsza w tym roku kompania piesza -„jaskółka”. Pamiętali o zmarłym bp. Józefie Zawitkowskim, który zawsze im towarzyszył.
Główną intencją łowickich pielgrzymów była ta o ustanie pandemii. - Tak jak Łowicz wypraszał ustanie cholery, o czym przypomina morowy krzyż w Rudzie koło Gidel, gdzie przechodzili pątnicy - zwróciła uwagę Alicja Klimkiewicz.
Jak co roku do Częstochowy wyruszyli przedstawiciele Centrum Kształcenia Rolniczego w Zduńskiej. Szczególnie uczcili wielkiego przyjaciela łowickiej pielgrzymki, zmarłego niedawno, bp. Józefa Zawitkowskiego. M.in. przygotowali specjalne pielgrzymkowe koszulki z ulubionym zwrotem biskupa „Kochani moi”. Myślimy, że patrzy na nas z nieba i nas wspiera - mówił Mateusz Dałek, absolwent szkoły .
To już tradycja, że pielgrzymi łowiccy przybywają na Jasną Górę przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego. Tegoroczne hasło pielgrzymki to „Żyjmy Eucharystią”. Program duchowy został oparty także na nauczaniu kard. Stefana Wyszyńskiego i stał się też przygotowaniem do beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia.
Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył łowicki biskup pomocniczy Wojciech Osial. My Książacy bardzo kochamy Matkę Bożą – podkreślił w homilii bp Osial. - Historia naszego narodu pełna jest świadectw, kiedy Polacy brali Maryję do siebie (…) Obrazy Maryi mieli rycerze pod Grunwaldem, żołnierze pod Monte Cassino i oficerowie w Katyniu. Maryja nam się odwdzięczała stokrotnie. Modlimy się i za Ojczyznę. Głosimy całemu światu naszą miłość do Matki Bożej. Pielgrzymka łowicka jest cudowna, bo daje świadectwo wiary (…) Wy swoją modlitwą i wiarą poruszacie serca, skoro ci ludzie idą w skwarze, deszczu i w kurzu to musi być Bóg - mówił kaznodzieja.
Pierwszy raz pątnicy z prymasowskiego Łowicza i okolic wybrali się pieszo na Jasną Górę w 1656 roku. Impulsem do wyruszenia była wieść o cudownej obronie Jasnej Góry, która miała miejsce rok wcześniej. Łowiczanie postanowili podziękować Królowej Korony Polskiej za uratowanie kraju od potopu szwedzkiego. Potem przychodzili nieprzerwanie, także w trudnych czasach zaborów, okupacji i komunizmu.
info: biuro prasowe Jasna Góra