Straż Miejska ma dziś swoje święto. Strażnicy nie mogą zignorować żadnego zgłoszenia. W swojej pracy starają się nie określać zgłoszeń od mieszkańców w kategoriach "absurdalne".
Dziś (29 sierpnia) w Polsce obchodzone jest święto Straży Miejskiej. Zostało ustanowione w rocznicę uchwalenia ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. określającej zasady działania straży gminnej. Praca strażnika miejskiego często spotyka się z krytyką, ale jej znaczenie dla funkcjonowania społeczności miejskich jest nieocenione. Strażnicy miejscy dbają o porządek i bezpieczeństwo w naszych miastach, pilnują przestrzegania przepisów oraz reagują na różnorodne sytuacje, które mogą zagrażać mieszkańcom.
-Krążą o nas różne opinie, bo wlepiamy mandaty za złe parkowanie, czy za śmiecenie, ale ktoś musi pilnować porządku. Każdy zgłaszający się do nas z konkretnym problemem, zapytaniem uważa, że należy się mu pomóc, bo jego zgłoszenie jest najważniejsze. I tak staramy się do tego podchodzić - zapewniają katowiccy strażnicy miejscy.
Przykładem może być nietypowa interwencja katowickich strażników, którzy zajęli się sprawą zabłąkanej papugi-rozbójniczki w dzielnicy Wełnowiec-Józefowiec. Z przekazanej informacji wynikało, że papuga komuś uciekła i kradnie różne rzeczy w tym kawałki pokarmu i…papierosy!
Strażnicy miejscy skontaktowali się w tej sprawie z pracownikami schroniska dla zwierząt.
-Okazało się, że papuga jest najprawdopodobniej od około miesiąca wypuszczana przez jej właścicielkę - podała straż miejska w Katowicach.
Takie działania pokazują, że strażnicy są gotowi pomóc w każdej sytuacji, odciążając inne służby od codziennych, nietypowych wyzwań.