Kolejna potyczka z włoską firmą Salini, która miała budować A1 pod Częstochową została wygrana przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Włosi, wyrzuceni, z terenu budowy, chcieli ją teraz zabezpieczać, do czasu wyłonienia kolejnego wykonawcy odcinka A1. GDDKiA nie zgodziła się na ten pomysł. Niestety z powodu opóźnień w budowie nie wiadomo, kiedy kierowcy pojadą obwodnicą Częstochowy.
Krajowa Izba Odwoławcza oddaliła zażalenie spółki Salini Polska na tryb wyboru wykonawcy prac zabezpieczających obwodnicy Częstochowy w ciągu autostrady A1 w formie negocjacji bez odwołania – podała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Obecnie Dyrekcja czeka na ostateczne oferty zaproszonych do negocjacji wykonawców, aby jeszcze w czerwcu móc wskazać najkorzystniejszą z nich, a następnie podpisać umowę. Prace wraz z innymi ewentualnymi działaniami Dyrekcji mają doprowadzić do udostępnienia głównego ciągu trasy do końca br. Rozpoczęcie prac zabezpieczających zaplanowano przed końcem sierpnia.
Pod koniec kwietnia GDDKiA odstąpiła od umowy z firmą Salini Polska, która budowała ten 21-kilometrowy odcinek autostrady A1 (tzw. odcinek F dotąd niezrealizowanego fragmentu Tuszyn – Pyrzowice). Odstąpienie od umowy było spowodowane brakiem postępu prac, a także znacznym opóźnieniem względem harmonogramu.
Według GDDKiA, dzięki oparciu procedury wyboru wykonawcy na trybie negocjacji bez ogłoszenia, na co pozwalają i co regulują przepisy ustawy Prawo zamówień publicznych, rozpoczęcie prac budowlanych możliwe powinno być jeszcze przed końcem sierpnia. Ma to pozwolić na realizację pilnych prac zabezpieczających już wykonane elementy inwestycji.
Harmonogram zakłada, że oferty będą składane do 11 czerwca 2019 r., a podpisanie umowy z wykonawcą (przy braku odwołań) powinno odbyć się w sierpniu tego roku. GDDKiA zakłada, że zakończenie wykonania prac zabezpieczających powinno nastąpić do połowy grudnia 2019 r.
GDDKiA podawała też, że we wtorek miała miejsce rozprawa w Krajowej Izby Odwoławczej w związku z odwołaniem złożonym przez Salini Polska. Spółka domagała się wstrzymania rozpoczętej procedury pilnego wyłonienia wykonawcy w trybie negocjacji bez ogłoszenia i nowego ogłoszenia postępowania przetargowego w którym mogłaby brać udział.
Zawartą w październiku 2015 r. umowę na zaprojektowanie i budowę odcinka F za ponad 703 mln zł brutto (z pierwotnym terminem zakończenia prac przypadającą w tym roku) GDDKiA zerwała z konsorcjum kierowanym przez Salini 29 kwietnia br. Na koniec 2018 r. stan realizacji obwodnicy Częstochowy wynosił niespełna 50 proc. Firma Salini miała powrócić na place budów w połowie marca br., wraz z zakończeniem zimowej przerwy, jednak tego nie zrobiła. Zwróciła się do GDDKiA z żądaniem zwiększenia kwot za realizację zadań.
Po zerwaniu kontraktu z Salini GDDKiA deklarowała wolę jak najszybszego wznowienia prac na tym odcinku. Jak informowała Dyrekcja na początku maja br., w związku z tym wdrożyła przewidzianą Prawem budowlanym procedurę wyboru wykonawcy w trybie negocjacji bez ogłoszenia. (PAP)
Foto" GDDKiA