14 października nastąpiło symboliczne wbicie pierwszej łopaty w miejscu, gdzie ma powstać nowy stadion dla GKS-u Katowice. Jednak początek prac jest spokojny. Co do tej pory zrobiono na Załęskiej Hałdzie?
O budowie nowego stadionu piłkarskiego wraz z infrastrukturą mówiono od kilku lat. Obecny stadion GKS-u Katowice, który znajduje się przy ul. Bukowej, przypomina już bardziej sportowy skansen. W 2019 roku powstał projekt. W tym roku zakończono przetarg na tę inwestycję. Wygrało konsorcjum NDI SA Lider, które jako jedyne zmieściło się w limicie ustalonym przez UM Katowice (230 milionów złotych brutto). Ostatecznie firma z Sopotu wyceniła prace na blisko 205,3 miliona złotych brutto. Inny podmiot, który brał udział w przetargu zgłosił protest, jednak został on oddalony.
14 października nastąpiło uroczyste wbicie pierwszej łopaty na placu budowy. W uroczystości udział wzięli m.in. Marcin Krupa – Prezydent Miasta Katowice, Małgorzata Winiarek-Gajewska – Prezes Zarządu Grupy NDI oraz Piotr Koszecki – Prezes Stowarzyszenia Kibiców "SK 1964".
Nowy stadion GKS-u Katowice powstanie przy ulicy Upadowej na Załęskiej Hałdzie (przy zjeździe z autostrady A4). Powstanie obiekt z trybunami, które pomieszczą blisko 15 tysięcy kibiców. Ponadto zbudowane zostaną: hala sportowa na 2792 kibiców oraz boiska treningowe.
Wreszcie mamy ten dzień, w którym nie ma odwrotu. Dzisiaj zacznie powstawać stadion i hala sportowa wraz z zapleczem sportowym - mówił prezydent Katowic, Marcin Krupa.
Będzie nowym domem dla wielosekcyjnego klubu GKS Katowice, bo na tym stadionie nie będą grali tylko piłkarze, ale też piłkarki, z hali siatkarze, a z całej infrastruktury hokeiści - chwalił inwestycję Piotr Koszecki, Prezes Stowarzyszenia Kibiców "SK 1964".
Kilka dni później media informowały, że na "placu budowy" nic się nie dzieje. Spółka odpowiedzialna za tę inwestycję tłumaczyła, że to okres przygotowania, który może potrwać kilka tygodni. Jak wygląda miejsce, w którym ma powstać nowy stadion miejski wraz z halą? Nadal nie widać sprzętu, chociaż prace z usuwaniem drzew i innych zarośli ruszyły. Teren jest rozkopany (z powodu wycinki). W jednym miejscu ustawione zostały dwa elementy ogrodzenia z tablicami "Uwaga, teren budowy, wstęp wzbroniony". Jednak nie przeszkadza to fanom rowerów i biegania z korzystania z dzikiej ścieżki, które przechodzi przez wspomniany plac budowy.
Koniec prac przewidziano na drugą połowę 2024 roku.