Rada Miejska w Rudzie Śląskiej zabezpieczyła kwotę 300 tys. zł na tzw. „małe granty” dla klubów sportowych. Zarządcy klubów sportowych marzyli o 10 tysiącach na swoją działalność. Teraz kluby na żądanie urzędu miasta musza korygować swoje oczekiwania. Czy to oznacza, że miasto nie planuje wydać 300 tysięcy, czy może są kluby które mogą liczyć na znacznie więcej od innych?
W rzeczywistości 10 tys. zł, które i tak wg. władz klubów były kroplą w morzu potrzeb zmniejszy się do kwoty od 1,8 do 3,5 tys. złotych. Jak informuje portal sportrudzki.pl część zarządów rozważa rezygnację z grantu na znak protestu przeciw traktowaniu w taki sposób klubów przez władze miasta.
[CZYTAJ TAKŻE Rudzki sport na kolanach... Kto jest winny tej sytuacji?]
Brak środków oznacza ogromne problemy dla klubów. Część z nich wprowadziła lub podniosła opłaty za udział w zajęciach. Inne rozważają rezygnacje z udziału w rozgrywkach, gdyż po prostu ich na to nie stać. Wiele z nich prowadzi internetowe zbiórki pieniędzy. Prosząc fanów i sympatyków o datki. Wśród zarządów rośnie irytacja, gdyż te środki mają wspomóc działalność na najbliższy czas.
Prezydent Miasta Grażyna Dziedzic w związku z wątpliwościami dotyczącymi podziałem środków zaprasza prezesów klubów sportowych na spotkanie.
W związku z wątpliwościami co do podziału środków na małe granty, zapraszam Prezesów klubów sportowych na spotkanie, które odbędzie się jutro (czwartek, 16 stycznia) o godz. 12:00 w Urzędzie Miasta w sali sesyjnej. - pisze Grażyna Dziedzic na swoim profilu.