Nieudany zamach na Rutkowskiego w Mysłowicach?

IMG 20230515 140634
Kastelik

Szymon Kastelik

16 maja, 2023

Czy ktoś chciał pozbyć się Krzysztofa Rutkowskiego? Według właściciela słynnego biura detektywistycznego, w Mysłowicach mogło dojść do prawdziwej tragedii, w której zginąć mogli nie tylko pracownicy jego biura lub on sam, ale również dziennikarze i pracownicy hotelu.

WIDEO:

18 kwietnia bieżącego roku Krzysztof Rutkowski w jednym z mysłowickich hoteli zorganizował konferencję prasową dot. piramidy finansowej na Śląsku. Kilka dni później, 22 kwietnia przed wejściem do tego samego hotelu odebrał sobie życie 74-letni mężczyzna. Najpierw w jego torbie eksplodował najprawdopodobniej ładunek wybuchowy, a następnie mężczyzna leżąc wyciągnął pistolet i popełnił samobójstwo.

Rutkowski w tej sprawie złożył 15 maja zawiadomienie w Wydziale Kryminalnym KWP w Katowicach. Dlaczego? Jak poinformował media, mężczyzną, który odebrał sobie życie był Henryk S. Biuro Rutkowskiego przez wiele lat tropiło go, ponieważ Rutkowski podejrzewał, że Henryk S. działa w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującą się kradzieżą samochodów i ich przerzutem na teren Ukrainy.

- Był wskazywany przez Biuro Rutkowski jak osoba, która dokonuje wiele przerzutów pojazdów, które zostały skradzione - skomentował Rutkowski. - Działał w zorganizowanej grupie przestępczej polsko-ukraińskiej - dodał. 

Nieudany zamach

Sprawę Henryka S. opisywał też portal współpracujący z Rutkowskim, który opublikował 10 lat temu jego dane. Grupa, w której miał działać Henryk S., najczęściej wypożyczała samochody w Polsce, a następnie transportowała do Ukrainy. Według Rutkowskiego, skradzione w ten sposób pojazdy mogły służyć separatystom w Donbasie.

Jak tłumaczy Rutkowski, Henryk S. przebywał na terenie hotelu już 18 kwietnia i był świadkiem konferencji prasowej. Już wtedy mógł dokonać zamachu. Jednak tego nie zrobił. Krzysztof Rutkowski postawił hipotezę, że być może Henryk S. został w hotelu, bo bał się wrócić do domu z powodu "niewykonanego zlecenia" lub uważał, że Rutkowski zostanie w Mysłowicach. 

- Oczekuję ujawnienia ewentualnie kontaktów. Kto mógł zlecić to zabójstwo. Czy Henryk S. był sam z siebie inicjatorem - powiedział Rutkowski po złożeniu zawiadomienia w KWP w Katowicach.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

7 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 9.1µg/m3 PM2.5: 8.5µg/m3