Z Siemianowic Śląskich wyjechał drugi konwój ciężarówek z niebezpiecznymi odpadami. Składowane były w pobliżu osiedla mieszkalnego
Drugi tydzień od podpisania umowy z spółką Orlen-eko i już drugi konwój. Akcja wywozu niebezpiecznych śmieci trwa w najlepsze - mieszkańcy czekali na to od dawna.
Koszt utylizacji trzech tysięcy ton odpadów, szacowany na ponad 27 mln złotych, bez wsparcia instytucji państwowych i wojewódzkich, byłby nie do udźwignięcia przez budżet miasta Siemianowice Śląskie. Miasto dostało wsparcie ze strony Narodowego oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Służby mówią jasno – mimo, że substancje znajdują się w pojemnikach - są wyjątkowo niebezpieczne. Dlatego wywóz odbywa się pod nadzorem Państwowej Straży Pożarnej i specjalistycznych służb środowiskowych
Cała akcja jest prowadzona w oparciu o najsurowsze procedury, które minimalizują ryzyko uszkodzenia bądź zapalenia pojemników.