Erwin Sówka był wielkim artystą, katowiczaninem szczególnie związanym z Nikiszowcem. Tam dorastał, założył rodzinę i podjął pracę w kopalni "Wieczorek".
Był niezwykłym malarzem i człowiekiem o wielkim sercu.
Dotarła do nas smutna wiadomość. Odszedł Erwin Sówka — urodzony w Giszowcu światowej sławy malarz prymitywista, jeden z pierwszych członków Grupy Janowskiej, emerytowany górnik KWK Wieczorek, piewca Nikiszowca i kultury śląskiej. Odznaczony za swą twórczość Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, Złotą Odznaką Honorową za Zasługi dla Województwa Śląskiego oraz „Cegłą Janoscha”. W swoich obrazach mocno akcentował swoje przywiązanie do Śląska i Katowic. Jego obrazy można podziwiać w wielu renomowanych galeriach, nie tylko w Polsce, ale również za granicami kraju.”
napisał na swoim profilu FB Marcin Krupa, prezydent Katowic
Cechami charakterystycznymi dla malarza było przede wszystkim ogromne poczucie humoru, talent i dystans do siebie. Jego obrazy widniały w największych światowych galeriach. Był ostatnim przedstawicielem malarzy z Grupy Janowskiej.