Choć Minister Gawęda obiecuje, że wszyscy otrzymają rekompensaty, to wdowy i emeryci górniczy mówią, że to puste obietnice.
Konferencja prasowa z udziałem przedstawicieli Stowarzyszenia Wdów i Sierot Górniczych oraz Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Górniczych "Silesia", potwierdziła smutną dla wielu śląskich rodzin prawdę. Tylko część z nich otrzymała obiecane rekompensaty za deputat węglowy!
W gorzkich słowach wypowiadano się na temat pustych obietnic PiS dot. rekompensat za utracony deputat węglowy. Minister informuje o kolejnych transzach, a stowarzyszenia o tym, że pieniędzy nie otrzymano.
[CZYTAJ TAKŻE Min. Gawęda: Będzie wypłata kolejnej transzy rekompensat za utracony deputat]
Grupa emerytów i rencistów górniczych została podzielona na podgrupy. Nie jesteśmy traktowani jak ludzie, jesteśmy ignorowani”
mówi Sylwia Kulig ze Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Górniczych "SILESIA"
Zarzuty padły wobec byłego ministra Grzegorza Tobiszowskiego. Poseł Krzysztof Gadowski (PO) uznał, że były minister uciekł do Brukseli od problemu.
Dziś pana ministra nie ma, a problem pozostał. Sypie się nie tylko wypłata deputatów węglowych, ale sypią się również spółki węglowe”
mówi Krzysztof Gadowski, poseł PO na Sejm
[CZYTAJ TAKŻE: Wdowy górnicze: „Uciekli do Brukseli zostawiając nas na lodzie”]
Aby uzyskać rekompensatę za utracony deputat wystarczyło złożyć wniosek. Powodem negatywnego rozpatrzenia wniosku może być jedynie niespełnienie przez wnioskodawcę kryteriów ustawy. Wśród najczęstszych powodów odmowy wypłaty świadczenia jest brak potwierdzonych uprawnień danej osoby do bezpłatnego węgla. Chodzi np. o osoby, które nigdy nie pobierały deputatu węglowego i nie figurują w bazach danych, oraz takie, które nie były zatrudnione w kopalniach, ale w tzw. firmach obcych, świadczących usługi na rzecz kopalń.
Uprawnień do rekompensat nie mają też górnicy (oraz wdowy i sieroty po nich), którzy przeszli na emeryturę po 2014 roku, osoby bez uprawnień do renty rodzinnej po górniku na koniec 2014 roku, oraz ci, którzy już dostali 10-tysięczną rekompensatę na podstawie poprzedniej ustawy, z 2017 r.