"Nie-śląski" rząd Mateusza Morawieckiego

Trzecirzadmorawieckiego
Kastelik

Szymon Kastelik

28 listopada, 2023

Andrzej Duda powołał oficjalnie nowy rząd Mateusza Morawieckiego. Premier za dwa tygodnie ogłosi expose, a Sejm zagłosuje nad wotum zaufania. Dla nowej większości sejmowej to rząd "dwutygodniowy".

Już chwilę po zaprzysiężeniu Andrzej Duda gratulował Mateuszowi Morawieckiemu, że powołał rząd z rekordową liczbą kobiet. I to jest fakt. I to jest fakt. Aż 10 pań minister w nowe Radzie Ministrów. Jednak pytanie brzmi, czy to dobra wola Prawa i Sprawiedliwości (a raczej Kaczyńskiego, który przyznał w wywiadzie dla PAP, że brał udział w obsadzaniu stanowisk w rządzie), zagrywka pijarowa, czy... właśnie dowód na to, że kobiety są tylko narzędziem.

Skąd ten ostatni wniosek? Otóż wszystko wskazuje na to, że nowy rząd Morawieckiego przetrwa tylko dwa tygodnie. Nowa koalicja większościowa nazywa ministrów "straceńcami", czyli osobami, które wezmą na siebie ostateczną "porażkę" Prawa i Sprawiedliwości. Stąd tyle kobiet. Po pierwsze, PiS chroni wizerunkowo swoich "najważniejszych", a po drugie, wielu musiało odmówić przyjęcia teki ministra w "dwutygodniowym" rządzie. A czy kobietom o niższym statusie w partii i młodym jak na polityczne warunki, wypada odmówić, gdy poprosi sam prezes?

Rząd nie dla województwa śląskiego

Ale jeżeli zakładamy, że zaprzysiężony w poniedziałek rząd jest stworzony na serio i faktycznie Morawiecki z Kaczyńskim wierzą w ten projekt, to... niestety nie wierzą w województwo śląskie. Oczywiście możemy mówić, że mamy premiera ze Śląska (Morawiecki wybrany do Sejmu z okręgu katowickiego), ale osoby interesujące się sprawami województwa śląskiego wiedzą, że Mateusz Morawiecki jako poseł z Górnego Śląska nie reprezentuje "naszych interesów". Ani interesów całego województwa.

Brak Izery, niezrealizowany program dla Śląska, KPO i fundusz transformacji w zawieszeniu, coraz gorsza sytuacja w górnictwie, brak 100-procentowej realizacji umowy społecznej, a ponadto wizja podzielenia Górnego Śląska Koleją Dużych Prędkości. To wszystko pozostało po 8 latach rządów PiS-u, który przecież rok temu stracił władzę w strukturach wojewódzkich samorządu. 

W nowym rządzie Morawieckiego nie znajdziemy nikogo, kto reprezentuje nasz region. Ani osoby z Górnego Śląska, ani z Zagłębia, a nawet z ziemi częstochowskiej. Po prostu nikogo. To dziwne, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że jednym z największych wyzwań najbliższych 4 lat będzie ruszenie całego mechanizmu transformacji energetycznej. A polskim sercem energetyki jest Górny Śląsk.

Ponadto Morawiecki w ostatnim dniu kampanii wyborczej "ściągnął" pomysł od Tuska dotyczący ministerstwa na Śląsku. Resortu odpowiedzialnego m.in. właśnie za wspomnianą transformację. W poniedziałek nie zobaczyliśmy żadnej konkretnej zapowiedzi takiego projektu. No chyba że według Prawa i Sprawiedliwości, ministrem na Śląsku ma być minister aktywów państwowych. A została nim Marzena Małek.

- Ukończyła studia w Uniwersytecie Warszawskim na kierunku bibliotekoznawstwo i informacja naukowo-techniczna oraz studia podyplomowe z zakresu zarządzania kulturą. Ukończyła też kursy w obszarach nowelizacji KSH, fuzji i przejęć przedsiębiorstw, zarządzania zasobami ludzkimi i ochrony danych osobowych - czytamy o Małek na stronie ministerstwa. 

Nowa minister aktywów państwowych za czasów rządów PiS-u była do 2020 roku w zarządzie spółki odpowiedzialnej za Stadion Narodowy w Warszawie. Kolejne dwa lata to różne stanowiska zarządcze w spółkach córkach ENEA. Dyrektor Generalny w Ministerstwie Aktywów Państwowych w latach 2022-2023.

Możemy uznać, że za czasów PiS-u jakieś doświadczenie zdobyła, zwłaszcza w sektorze energetycznym. Ale 2 lata w zarządzie w spółkach-córkach ENEA to mimo wszystko nie jest rekomendacja do tego, żeby zająć się transformacją energetyczną Polski. Zwłaszcza że bardzo dobrze wiemy, iż miejsca w zarządach spółek skarbu państwa dostają często osoby, które nie posiadają żadnych potrzebnych umiejętności i kwalifikacji. 

Zatem rząd Morawieckiego to ewidentnie nie jest rząd stworzony do czegokolwiek. A województwo śląskie musi nadal czekać. Musi czekać na środki europejskie, musi czekać na poważne podejście do górnictwa oraz energetyki i musi nadal czekać na swoje ministerstwo i poważną osobę, która stanie na czele tego resortu. 

fot. Kancelaria Premiera

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 22.5µg/m3 PM2.5: 18.6µg/m3