Arkadiusz Chęciński nie zgodził się na metalowy krzyż na Górce Środulskiej w Sosnowcu. Olbrzymia, metalowa konstrukcja miała powstać z inicjatywy członków parafii św. Floriana w Sosnowcu. Ideą pomysłu było upamiętnienie 101. rocznicy odzyskania Niepodległości. Parafianie napisali nawet do wojewody, ale nic nie wskórali.
11 września 2019 Piotr Zimnal, jako Przedstawiciel Społecznego Komitetu Budowy i Postawienia Krzyża na Środulskiej Górce w Sosnowcu skierował do Urzędu Miejskiego w Sosnowcu oraz Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji pismo o wyrażenie zgody na postawienie Krzyża w tym miejscu.
Do pisma dołączony został szczegółowy opis wymiarów i sposobu zamocowania Krzyża.
20 listopada 2019 roku udzielona została odpowiedź odmowna, w której jako argument uzasadniono, że Krzyż w opisywanym miejscu nie spełnia funkcji planistycznej ustalonej dla tego terenu, gdyż jest to Kompleks Rekreacyjno-Sportowy, który wyklucza usytuowanie w tym miejscu obiektów kultu religijnego.
27 listopada 2019 roku od powyższej decyzji zostało do Wojewody Śląskiego złożone odwołanie. W dniu 22 stycznia 2020 roku Wojewoda Śląski odpowiedział, że nie ma umocowania prawnego do zmiany stanowiska Prezydenta Miasta Sosnowca w przedmiotowej sprawie - informuje strona internetowa parafii.
Jeśli więc parafianie z Sosnowca będą chcieli zobaczyć metalowy krzyż pozostaje im Giewont w Tatrach.
fot. Parafia św. Floriana