Dramatyczne sceny rozegrały się na ulicy Siemianowickiej w Bytomiu, gdzie 24-letni mężczyzna, uzbrojony w młotek i nóż, próbował odebrać telefon nastolatkowi. Dzięki szybkiej interwencji policji napastnik został zatrzymany na miejscu zdarzenia. Jak się okazało, to nie pierwszy raz, gdy dopuścił się podobnych przestępstw.
W piątek bytomska policja została zaalarmowana o brutalnym rozboju na ulicy Siemianowickiej. Uzbrojony w młotek 24-latek zaatakował 17-letniego chłopaka, próbując wymusić na nim oddanie telefonu komórkowego. Na szczęście szybka reakcja stróżów prawa zapobiegła tragedii – mundurowi zatrzymali napastnika na miejscu zdarzenia. Przy mężczyźnie znaleziono młotek oraz nóż, a dodatkowo ustalono, że groził kobiecie, która zgłosiła przestępstwo.
To jednak nie koniec historii. Policja odkryła, że zatrzymany ma na swoim koncie dwa podobne przestępstwa, których dopuścił się dzień wcześniej. W efekcie usłyszał zarzuty rozboju oraz usiłowania kradzieży rozbójniczej z użyciem niebezpiecznych narzędzi.
Decyzją sądu 24-latek trafił na trzy miesiące do aresztu tymczasowego. Grozi mu nawet 20 lat więzienia.