Napadł na bank dla Seleny Gomez. Sąd wydał wyrok

Napadnabank

Redakcja

10 stycznia, 2024

3 stycznia 2023 roku Dawid G. napadł na oddział jednego z banków w Częstochowie. Groził pistoletem gazowym i zażądał 50 tysięcy złotych. Mówił, że ma przy sobie ładunki wybuchowe. Sąd Okręgowy w Częstochowie wydał wyrok w tej sprawie.

Do zdarzenia doszło 3 stycznia 2023 roku. Dawid G. z gminy Kłomnice przyjechał do Częstochowy. W sklepie kupił kominiarkę i okulary przeciwsłoneczne. Około godz. 14.00 po założeniu kominiarki wszedł do oddziału banku, mieszczącego przy alei NMP w Częstochowie. Tam grożąc pracownikom pistoletem gazowym, zażądał 50 tysięcy złotych. W placówce przebywało wtedy 9 osób. Dawid G. groził również, że ma przy sobie ładunki wybuchowe.

Pracownik przekazał mężczyźnie pieniądze, które  Dawid G. włożył je do reklamówki. Kiedy chciał wyjść z banku, na miejscu była już policja. - Nakazali Dawidowi G. odrzucenie broni. Z uwagi na niestosowanie się przez oskarżonego do poleceń funkcjonariuszy użyto wobec niego tasera, co umożliwiło zatrzymanie napastnika. Przy sprawcy policjanci nie znaleźli żadnego ładunku wybuchowego - informował Tomasz Ozimek z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. W miejscu zamieszkania podejrzanego znaleziono 100 sztuk amunicji, która należała do jego ojca. Pistolet gazowy, który był własnością jego ojca, jest bronią palną, na posiadanie której wymagane jest pozwolenie.

Napadł na bank, bo chciał pomóc Selenie Gomez

Na tym kończy się powaga całej historii, ponieważ powody napadu były... co najmniej absurdalne. Dawid G. poinformował, że potrzebował pieniędzy, żeby pomóc amerykańskiej celebrytce. - Przesłuchany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do zarzucanych mu przestępstw i wyjaśnił, że potrzebował pieniędzy na wyjazd do USA, gdzie chciał pomóc Selenie Gomez. Ponownie przesłuchany w toku śledztwa przyznał się do popełnienia przestępstw i odmówił złożenia dalszych wyjaśnień - dodawał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. Prokurator przedstawił Dawidowi G. zarzut rozboju z użyciem broni palnej i wzięcia zakładników.

Od początku Dawid G. i jego obrońca chcieli udowodnić, że podejrzany był niepoczytalny w momencie zdarzenia. Jednak biegli uznali, że sprawca w chwili popełnienia czynu miał zachowaną zdolność rozumienia jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem. Oznacza to, że był poczytalny. W czerwcu 2023 roku do sądu trafił akt oskarżenia. 

Według kodeksu karnego, Dawidowi G. groziło nawet do 15 lat więzienia. Prokurator prowadzący sprawę żądał 12 lat pozbawienia wolności. W sądzie oskarżony bronił się tym, że nie chciał zrobić nikomu krzywdy. Wskazywał na problemy natury psychicznej i absurdalny powód napadu. Ponadto mężczyzna nie miał przy sobie bomby, o której mówił podczas napadu.

Nieprawomocny wyrok zapadł 8 stycznia 2024 roku. Dawid G. został skazany na 4 lata pozbawienia wolności. 

Problemy ma również jego tata, który został oskarżony za przestępstwo nielegalnego posiadania broni palnej i amunicji. Ojciec Dawida G. przyznał się do winy. 


Poprzedni artykuł

Następny artykuł

8 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 36.7µg/m3 PM2.5: 29.1µg/m3