Po raz 17. ulicami Katowic przeszedł Marsz Autonomii. Śląskie organizacje regionalne, autonomiści oraz śląscy politycy żądali uznania Ślązaków za mniejszość etniczną i równocześnie ustanowienia śląskiej godki jako języka regionalnego. Przypomnieli, że zbliżają się zarówno wybory parlamentarne, jak i samorządowe, a Ślązacy będą przy urnach pamiętać o tym, kto walczył o sprawę Śląska, a kto był przeciwny.
17. Marsz Autonomii, chociaż od wielu lat przyciąga różne środowiska, to po raz pierwszy Ruch Autonomii Śląska do organizacji zaprosił inne grupy oraz śląskich polityków: Łukasza Kohuta, Monikę Rosę czy Macieja Kopca. Pomimo upału, marsz ponownie cieszył się dużą frekwencją.
Tłum Ślązaków wspierany przez mniejszość Niemiecką, gości z Czech i czeskiej części Górnego Śląska, przeszedł od Placu Wolności, przez rynek, aż do Placu Sejmu Śląskiego. To był pierwszy marsz po ogłoszeniu wstępnych wyników spisu powszechnego 2021, z którego wynika, że Ślązacy to największa mniejszość żyjąca w Polsce (blisko 600 tys. osób). Według regionalistów, Ślązaków może być nawet milion.
Żądania? Ustanowienie Ślązaków jako mniejszości etnicznej w Polsce, co automatycznie rozwiąże problem języka śląskiego jako języka regionalnego. Według organizatorów marszu. wyniki spisu powszechnego są dowodem na to, że polski rząd musi w końcu zauważyć Ślązaków. Podczas Marszu Autonomii podkreślono, że pretendenci do przejęcia władzy w Polsce obiecują Ślązakom bardzo wiele i to wszystko zostanie zweryfikowane przez kolejny rok.
Łukasz Kohut, Monika Rosa i Maciej Kopiec przypomnieli, że w Sejmie jest gotowy projekt nowelizacji ustawy o mniejszościach w Polsce, który zakłada wpisania na tę listę Ślązaków. Liczą na to, że sejm zajmie się tym tematem jeszcze przed końcem kadencji, chociaż wiedzą o tym, iż Zjednoczona Prawica nie poprze ich propozycji.
WIĘCEJ W PONIŻSZYM WIDEO:
Stream z marszu: