Z najnowszego sondażu wynika, że w wyścigu o senat minimalną przewagę ma PiS. Decydujące starcie na Śląsku.
Najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press pokazuje wyrównaną walkę kandydatów partii rządzącej i opozycji. 43 proc. ankietowanych stawia na kandydatów PiS. Na pozostałych kandydatów partii opozycyjnych związanych paktem senackim głosować chce 39 proc. Podobne wyniki pokazuje sondaż Kantar dla Gazety Wyborczej. W nim zakładany jest... remis. Po 41 proc.
O tym, że losy senatu będą ważyły się na Śląsku mają świadomość kandydaci z naszego regionu. Wiceprezydent Katowic Mariusz Skiba przyznaje, że Śląsk jest odpowiednikiem amerykańskiego "swing state". To region, który przy wyrównanych wynikach w reszcie kraju przechyla szalę zwycięstwa. W wywiadzie dla Silesia24 Małgorzata Kidawa-Błońska przekonywała, że choć w śląskim sejmiku rządzi aktualnie PiS, to jednak wyborcy wskazali na rząd szerokiej koalicji. Zaważył jeden głos.

W województwie śląskim wybierzemy 13 senatorów. W całym senacie zasiada ich 100. Z grafiki opublikowanej przez socjologa Marcina Paladego wynika, że walka o głosy jest bardzo wyrównana. Największe ośrodki miejskie dają przewagę kandydatom opozycyjnego paktu senackiego. Południe województwa ze wskazaniem na PiS. Jednak nic nie jest przesądzone.