Bronisław Korfanty, były senator z aspiracjami na kolejną kadencję. Startuje z list Prawa i Sprawiedliwości i zachęca wyborców do kontaktu. W przeciwieństwie do swoich kontrkandydatów nie pyta, czego chcą jego wyborcy. Daje nadzieję, że zdradzi część swoich planów. O ile zapyta go wystarczająca ilość wyborców.
To jeszcze nie coroczne spotkanie z Władimirem Władimirowiczem Putinem, ale zawsze coś. Były senator jest otwarty na pytania, będzie je nawet komentować. I to zanim zostanie senatorem.
Dialog buduje. Zapytaj, co mógłbym jeszcze dla Ciebie zrobić jako senator. Wyślij wiadomość na Messengerze. Spośród nadesłanych pytań, wybiorę te, które powtarzają się najczęściej i odniosę się do nich publicznie. Na wszystkie postaram się odpowiedzieć, proszę Cię jednak o cierpliwość. Wyborców jest wielu, a ja-kandydat jeden ;). Bądźmy w kontakcie! ”
pisze Bronisław korfanty
Jedno z pierwszych pytań?
Proszę pana, czy nie sądzi pan że to co robi " jedynie słuszna" partia z której pan kandyduje, jest jakby " kupowanie" głosów ?? I jeszcze jedno pytanie czy jest pan "dumny" z tych wszystkich afer w rządzie, i jak zaopatruje się pan na rozdzielenie kościoła od państwa?
Tego rodzaju pytania jednak się nie powtarzają zbyt często, zatem odpowiedzi raczej nie będzie.
Inny z rozmówców dopytuje, czy senator nie powinien już się udać na emeryturę. Senator Korfanty w tym przypadku odpowiada, i pisze że energii mu jeszcze nie brakuje.
Jeśli macie jakieś ciekawe pytania – Bronisław Korfanty czeka.
Foto: FB Bronisław Korfanty