Dawid Tomala zaskoczył w tym roku wszystkich. Pochodzący z Bojszów lekkoatleta zdobył złoto olimpijskie w chodzie na 50 kilometrów. W ubiegłym tygodniu został ambasadorem Stadionu Śląskiego, a w sobotę cieszył się z 4. miejsca w Plebiscycie Przeglądu Sportowego na najlepszego sportowca roku 2021.
Sobotni wieczór po Gali Mistrzów Sportu, mimo zakończenia transmisji, to miał jeszcze ukrytych kilka asów w rękawie. Jednym z nich była licytacja złotego medalu Tomali z Tokio. Lekkoatleta w ten sposób chce pomóc 12-letniemu Kacprowi Woźniakowi, który chciałby zacząć samodzielnie chodzić.
Po gali Robert Lewandowski, tegoroczny zwycięzca plebiscytu, na antenie Polsat Sport zapowiedział, że chciałby wziąć udział w tej licytacji. - Gdy typowałem dla Przeglądu Sportowego mojego faworyta do wygrania Plebiscytu, to wskazałem właśnie na Dawida. Bo pokazał, że wiarą, ciężką pracą i poświęceniem można osiągnąć najwyższy szczyt—powiedział piłkarz.
Lewandowski jak zapowiedział, tak zrobił. Wziął udział w licytacji i wygrał. Złoty medal Tomali wylicytował za 280 tysięcy złotych!