Brudna kampania wyborcza w Chorzowie? Michałek domaga się wyjaśnienia sprawy

Gwmichałek
Kastelik

Szymon Kastelik

18 marca 2024

W skrzynkach mieszkańców Chorzowa miały pojawić się "ulotki" przypominające stronę tytułową Gazety Wyborczej. Materiały z podpisem "wybory samorządowe 2024" były m.in. przedrukiem publikacji Marcina Pietraszewskiego, która dotyczyła Szymona Michałka.

Według artykułu GW, kandydat na prezydenta Chorzowa bawił się na weselu osoby, która kilka dni wcześniej została skazana nieprawomocny wyrokiem w sprawie PsychoFans.

Michałek potwierdził, że był na tym weselu, ale nie wiedział o nieprawomocnym skazaniu pana młodego. Twierdzi, że został zaproszony przez jego żonę. Podkreśla też, że nie pyta każdego o to, czy ma wyrok lub sprawę w sądzie. 

- "Nie mam nic wspólnego z przestępczością zorganizowaną i Psycho Fansami - deklaruje Szymon Michałek i dodaje, że jego nazwisko nie pojawiło się dotąd w żadnej ze spraw dotyczących grupy PsychoFans.

Kolportaż ukradzionego tekstu

W ubiegłym tygodniu Michałek opublikował film, na którym widać, że skradziony artykuł Gazety Wyborczej miał być kolportowany razem z materiałami wyborczymi kontrkandydata. Rozwożeniem ulotek miała zajmować się jako pośrednik firma z Gliwic, której pracownicy nie wskazali zleceniodawcy.

- Podzieliłbym to na trzy etapy. Ktoś to musiał zlecić, ktoś to musiał wydrukować i dystrybuować. My odkryliśmy osoby, które dystrybuowały - komentuje Michałek. Sprawa została zgłoszona policji. Michałek powiadomił też Gazetę Wyborczą o tym, że doszło do nielegalnego rozpowszechniania artykułu. 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

2 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 17.9µg/m3 PM2.5: 15.6µg/m3