Kserowały dowody osobiste i brały pożyczki. Jedna z ich ofiar musi zapłacić

Zlotowki

Redakcja

12 września 2023

Oszustki z Zabrza kserowały dowody osobiste i brały pożyczki na inne osoby. Zostały już skazane, ale jedna z oszukanych kobiet do dzisiaj musi walczyć o swoje racje. Pomóc chce Zbigniew Ziobro, który wniósł o uchylenie prawomocnego nakazu zapłaty.

Początek tej historii i problemów sięga lat 2017 i 2018. W Zabrzu dokonano wyłudzenia szeregu pożyczek od kilkunastu podmiotów zajmujących się tego rodzaju działalnością finansową. Sprawą zajęła się tamtejsza prokuratura.

Zarzuty usłyszały dwie kobiety: prowadząca biuro pośrednictwa kredytowego i punkt ksero oraz jej współpracowniczka. Jak ustalili śledczy, dane pożyczkobiorców (m.in. kserokopie dowodów osobistych) podejrzane pozyskiwały w różny sposób m.in. z wcześniej prowadzonych postępowań kredytowych, czy podczas kserowania przynoszonych do ich punktu ksero dokumentów, zostawiając sobie dodatkowe kopie.

Prowadzącej biuro zarzucono popełnienie 38 przestępstw, a współpracującej z nią drugiej oskarżonej 28 czynów, polegających na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem łącznie 13 podmiotów udzielających pożyczek poprzez wprowadzenie ich w błąd i posłużenie się danymi innych osób przy zawieraniu umów. Pożyczki dotyczyły kwot od 1500 do nawet 10 000 złotych. Wypłacone zgodnie z zawartymi umowami środki trafiały na konto bankowe, do którego dostęp miała jedna z oskarżonych kobiet.

W grudniu 2020 roku do sądu trafił akt oskarżenia. 17 lutego 2021 roku Sąd Rejonowy w Zabrzu, uznał winę obu oskarżonych przyjmując, że działały w celu wyrządzenia szkody majątkowej lub osobistej osobom, których danymi się posługiwały i skazał je w ramach ciągu przestępstw na kary po 2 lata ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnie, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 godzin miesięcznie. Jednocześnie zobowiązał je do naprawienia wyrządzonych przestępstwem szkód, przez zapłatę poszczególnym pokrzywdzonym wyłudzonych kwot. Wyrok jest prawomocny.

Oszukana musi zapłacić za pożyczkę, której nie wzięła

Ale to nie koniec konsekwencji wynikających z tej historii. Jeden z podmiotów przejął od firmy pożyczkowej wierzytelność oszukanej kobiety.  Podstawą roszczenia była umowa pożyczki zawarta w styczniu 2018 roku, dotycząca kwoty 2900 złotych plus odsetki. W sumie 5800 złotych. "Właściciel" długu złożyć pozew do Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej o nakaz zapłaty. 

Sąd w grudniu 2018 roku wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, uznając całość roszczenia, a dodatkowo zobowiązując pozwaną do zwrotu kosztów postępowania w kwocie 1280 złotych. Wobec potwierdzenia doręczenia orzeczenia, nakaz stał się prawomocny w grudniu 2018 roku.

Skazana próbowała się bronić i poinformowała wówczas sąd, że w lipcu 2018 roku złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, polegającego na wykorzystaniu jej danych osobowych przy zawieraniu umów pożyczek oraz o unieważnieniu dotychczas posiadanego przez nią dowodu osobistego. Niestety sprawa oszustek z Zabrza zakończyła się dopiero 2 lata później. 

Skarga Ziobry

Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro po zapoznaniu się ze sprawą, wystąpił ze skargą nadzwyczajną wobec wyroku dąbrowskiego sądu. 

- Zaskarżonemu orzeczeniu Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej zarzucił naruszenie konstytucyjnych zasad w tym zaufania obywatela do państwa, bezpieczeństwa prawnego, prawa do rzetelnej procedury sądowej i sprawiedliwości społecznej. Wydany nakaz zapłaty dotyczył bowiem umowy pożyczki, której pozwana w rzeczywistości nie zawierała, a czynność prawna w niej określona, została dokonana w wyniku popełnienia czynu zabronionego przez sprawcę oszustwa - informuje Prokuratura Krajowa.

Ponadto Ziobro podkreśla, iż sama pożyczka miała charakter lichwiarski, ponieważ opłaty prowizyjne wyniosły ok. 85 procent pożyczonego kapitału. 

- W skardze podkreślono również, że pozwana w dalszym ciągu ponosi konsekwencje kradzieży jej tożsamości, została bowiem obarczona obowiązkiem spłaty cudzej wierzytelności. Prawomocny nakaz zapłaty opatrzony w klauzulę wykonalności, stanowi przecież podstawę egzekwowania przez wierzyciela określonych w orzeczeniu kwot, a to skutkuje niewątpliwie uszczerbkiem w jej majątku. Dalsze pozostawanie w obrocie prawnym zaskarżonego nakazu zapłaty skutkowałoby więc utrzymaniem długu pozwanej w rozmiarze dotkliwie ingerującym w jej prawa majątkowe, a w szczególności chronione konstytucyjnie prawo własności - dodaje Prokuratura Krajowa. 



Poprzedni artykuł

Następny artykuł

28 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 10.3µg/m3 PM2.5: 9.2µg/m3