Ludzie mieszkający w pobliżu lasów znają ten problem i to bardzo dobrze. Dziki szukające pożywienia w pobliżu osiedli mieszkalnych i domów to codzienność. Mają z tym problem w Rudzie Śląskiej.
Mieszkańcy boją się o bezpieczeństwo swoje i dzieci. Wychodząc rano do szkoły, czy przedszkola niejednokrotnie mieszkańcy rudzkiej Halemby mogli natknąć się na dzika przy osiedlu. Ruda Śląska stara walczyć z tym problemem, jednak brak im środków.
Odstrzeliliśmy już ponad 250 dzików w ostatnim czasie. Obecnie mamy problem, bo nie mamy środków aby sfinansować kolejny odstrzał”
mówi Krzysztof Mejer, wiceprezydent Rudy Śląskiej
Miasto zwróciło się do wojewody, aby zwrócił im koszty odstrzału dzików, które poniosło.
Tak naprawdę za dziki odpowiedzialny jest Skarb Państwa. My zdecydowaliśmy się działać tylko ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców. Kiedy tylko znajdą się środki to przystąpimy do kolejnych odstrzałów”
dodaje Krzysztof Mejer
Mieszkańcy są zaniepokojeni, gdyż szczególnie zimą dziki stają się aktywniejsze w poszukiwaniu pożywienia.
To problem, który dotyczy nie tylko Rudy Śląskiej. Dziki wędrują po osiedlach w Katowicach, Mikołowie, Jaworznie. Te miasta jednak póki co nie uskarżają się na brak środków na ich odstrzał.