Wjazd na przejazd kolejowy, kiedy trwa podnoszenie lub opuszczanie zapór, a czerwone światła jeszcze migają, jak również niestosowanie się do znaku STOP na przejeździe niestrzeżonym jest wykroczeniem, za które można otrzymać wysoki mandat. W piątek przekonał się o tym kierujący Toyotą, który nie zachował należytej ostrożności na niestrzeżonym przejeździe kolejowym i zderzył się z pociągiem.
19 stycznia o godz.: 15:21, policjanci lublinieckiej drogówki zostali wezwani do kolizji na przejeździe kolejowym na trasie Boronów – Kalina.
-46- letni mieszkaniec powiatu myszkowskiego kierując samochodem osobowym marki Toyota, nie zachował należytej ostrożności na niestrzeżonym przejeździe kolejowym i najechał na ostatni wagon składu pociągu relacji Tarnowskie Góry- Częstochowa - relacjonuje policja.
W wyniku kolizji zniszczeniu uległo auto kierującego, a pociąg był opóźniony. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Zgodnie z taryfikatorem mieszkaniec pow. myszkowskiego został ukarany mandatem w wysokości 5 tys. zł, a na jego konto dopisanych zostało 6 punktów karnych.
