Kolejny dzień protestów w PGG i Tauronie

DSC 7545
Kastelik

Szymon Kastelik

14 lipca, 2022

Związkowcy nie odpuszczają. Spędzili kolejną noc w siedzibach Polskiej Grupy Górniczej i Tauronu. Rozmowy z wiceministrem Piotrem Pyzikiem zakończyły się fiaskiem.

Czwartek, 14 lipca to kolejny dzień protestów związkowców z Polskiej Grupy Górniczej i Tauronu. W obu przypadkach przedstawiciele strony społecznej okupują siedziby spółek w Katowicach.

W środę wiceminister aktywów państwowych Piotr Pyzik spotkał się zarówno ze związkowcami PGG, jak i Tauronu. W obu przypadkach rozmowy nie przyniosły żadnego rezultatu. W czwartek organizacje związkowe we własnym gronie przedyskutują plan działania na kolejne dni. Możliwe, że zdecydują o podjęciu radykalnych kroków. Ani w jednym, ani w drugim przypadku nie wykluczają masowych protestów. 

Kiedy Pyzik jeździł pomiędzy PGG a Tauronem, na Górnym Śląsku przebywał również premier Mateusz Morawiecki. Nie znalazł jednak czasu na spotkanie ze stroną społeczną. Na Stadionie Śląskim ogłosił utworzenie Funduszu Transformacji Śląska, który wynika z Umowy Społecznej. Tej samej umowy, które nie jest nadal realizowana oraz nie otrzymała zielonego światła od Komisji Europejskiej. Związkowcy z PGG chcą jej renegocjacji, ponieważ umowa przewiduje zmniejszenie produkcji węgla oraz zatrudnienia w PGG. Tymczasem z powodu wojny w Ukrainie i nałożonych sankcji na Rosję, rząd chce, żeby polskie kopalnie zwiększyły wydobycie.

Następnie premier udał się do powiatu lublinieckiego, gdzie mówił o sukcesie programu "Czyste powietrze" i zalecił Polakom, żeby zdążyli ocieplić swoje domy przed zimą. 

Strona społeczna w Polskiej Grupie Górniczej domaga się również wyrównania pensji o poziom inflacji. Strona związkowa w Tauronie żąda 5,5 tys. zł netto jednorazowego wyrównania inflacyjnego pracownikom za całe pierwsze półrocze i gwarancji rozpoczęcia dalszych rozmów płacowych w sierpniu.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

-3 o

katowice

Jakość powietrza jest średnia.

PM10: 43.9µg/m3 PM2.5: 34.2µg/m3