35-latek uszkodził różową krowę w Bielsku-Białej. To pełnowymiarowa makieta zwierzęcia zdobiącą wejście do jednej z kwiaciarni przy bielskiej ulicy Dmowskiego. Bielszczanin po nocy spędzonej w izbie wytrzeźwień usłyszał zarzut.
W nocy z poniedziałku na wtorek mundurowi z bielskiej drogówki patrolowali okolice centrum miasta. Kilkanaście minut po pierwszej zauważyli mężczyznę, który przewrócił makietę różowej krowy. Stała ona na chodniku przed wejściem do tamtejszej kwiaciarni. Przewrócona pełnowymiarowa makieta zwierzęcia uległa uszkodzeniu. Stróże prawa zatrzymali wandala.
35-letni mieszkaniec Bielska-Białej był nietrzeźwy i zachowywał się agresywnie, nie wykonywał poleceń policjantów. Chuligan został doprowadzony do izby wytrzeźwień”
podaje policja.
Nazajutrz policjanci z pierwszego komisariatu przyjęli zawiadomienie o przestępstwie od właściciela makiety, który straty wycenił na około 3 tysiące złotych. Wandal został doprowadzony do komisariatu, gdzie usłyszał zarzut uszkodzenia mienia. Za występek ten grozi kara nawet 5 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje niebawem prokurator.
To nie pierwszy akt wandalizmu w tym miejscu.
W dniu 25 lipca 2021 r. o 3.30 na skrzyżowaniu ul. Księdza Stanisława Stojałowskiego z ul. Romana Dmowskiego, mężczyzna uszkodził reklamową atrapę krowy. Wysłany na miejsce patrol zlokalizował odpowiadającego rysopisowi sprawcę, który przemieścił się na stację paliw przy ul. Lwowskiej. Ze względu na podejrzenie popełnienia przestępstwa ujętego mężczyznę strażnicy przekazali wezwanemu na miejsce patrolowi policji, który przejął dalsze czynności w sprawie.
Właściciel oszacował straty na około 10 tyś. złotych”
informowała wówczas bielska Straż Miejska.