W wyborach przedterminowych w Rudzie Śląskiej dojdzie do "małej wojny domowej". Swój start w wyborach ogłosił Michał Pierończyk, zastępca śp. Grażyny Dziedzic w latach 2010-2022. To oznacza, że Krzysztof Mejer będzie musiał rywalizować ze swoim byłym kolegą z pracy.
Michał Pierończyk w w latach 2006-2010 był radnym Rudy Śląskiej. Następnie w 2010 roku został zastępcą nowo wybranej prezydent Rudy Śląskiej, Grażyny Dziedzic, z którą współpracował do jej śmierci. W poniedziałek 18 lipca ogłosił swój start w wyborach przedterminowych na prezydenta Rudy Śląskiej.
- Jestem przekonany, że bogate doświadczenie w pracy samorządowej, w szczególności poprzez nadzór nad realizacją inwestycji miejskich, pozyskiwaniem środków zewnętrznych oraz nad planowym procesem rewitalizacji, pozwoli na skutek wyboru mieszkańców na pełnienie funkcji prezydenta. Pozwoli także na kontynuację dobrych działań oraz wprowadzenie korekty tam, gdzie w opinii mieszkańców, wydaje się to niezbędne - napisał Pierończyk w swoich mediach społecznościowych.
Jak deklaruje były zastępca śp. Dziedzic, ma poparcie radnych z klubu Razem dla Rudy Śląskiej oraz trzeciej zastępcy pani prezydent, Anny Krzysteczko.
- W trudnych czasach dla samorządu, jako rodowity rudzianin, znający Miasto „od podszewki”, czterokrotnie wybierany już przez mieszkańców do Rady Miasta (2006, 2010, 2014, 2018), stawiam na współpracę ze wszystkimi pragnącymi dobra mieszkańców i Miasta, oraz na stały dialog z mieszkańcami, tak aby Miasto Ruda Śląska dalej kroczyło ścieżką rozwoju i było – zgodnie z wizją zawartą w Strategii Rozwoju Miasta do 2030 roku – „Miastem dzielnic, które nie dzielą; Miastem dobrym do pracy, zamieszkania i wypoczynku” - dodaje Pierończyk.
Rudę Śląską czeka mała wojna domowa, ponieważ w ubiegłym tygodniu swój start w wyborach ogłosił Krzysztof Mejer, który był I zastępcą prezydent Grażyny Dziedzic. Nieoficjalnie może on liczyć na poparcie partii opozycyjnych, chociaż rozmowy dalej trwają.
Wśród innych liczących się kandydatów są: Bożena Modzelewska z Konfederacji oraz Marek Wesoły, poseł PiS-u, który już dwukrotnie przegrał wybory na prezydenta Rudy Śląskiej.