Kobieta, dzieci i „korona śmierci”. Tajemnice dawnych grobów pod kościołem w Bytomiu

wykopaliska w bytomiu

Iwona Majka

5 września 2025

16 pochówków w trumnach i całunach, w tym grób kobiety, która mogła zostać pochowana z dwójką dzieci, tzw. „korona śmierci” – delikatny druciany wianek wkładany do grobów dzieci, naparstek – symbol pracowitości. To znaleziska odkryte podczas prac archeologicznych wokół kościoła św. Wojciecha w Bytomiu. Pod posadzką świątyni archeolodzy działają na głębokości około 2,4 m. Już na poziomie 1,8–2,4 m natrafiono na liczne pochówki i drobne przedmioty, prawdopodobnie ze stopów miedzi lub brązu, które mogły stanowić część stroju lub elementy trumien.

Jednym z wyjątkowych odkryć okazał się delikatny druciany wianek, tzw. „korona śmierci”. Była to ozdoba wkładana do grobów dzieci – symbol niewinności. Wykonywano ją z cienkich skręcanych drucików w formie sprężynek, koralików, a czasem także z roślin czy sztucznych kwiatów. Nieodłącznym elementem pochówków zmarłych dzieci, i nie tylko, były kwiaty i plecione z nich wianki. Przystrajano trumny i samych zmarłych pachnącymi ziołami lub kwietnymi koronami. Wywodzący się z czasów pogańskich zwyczaj, odrodził się ponownie w XVI wieku. W okresie wiosenno-letnim dominowały żywe kwiaty, natomiast jesienią i zimą – sztuczne (wykonane z papieru, jedwabiu, wełny lub lnu). Kwiaty w grobach były nie tylko ozdobą, ale także wyrazem szacunku. Symbolizowały młodość, niewinność i dziewictwo, były także symbolem statusu społecznego. Oprócz kwiatów do ich wykonania używano metalowych drucików, taśm oraz koralików. I właśnie w przypadku tego znaleziska mamy do czynienia z misternie wykonaną „koroną śmierci” (Totenkrone), której dalsze badania palinologiczne oraz szczegółowe analizy pozwolą na odtworzenie tego niezwykłego zabytku.

Dotychczas badacze natrafili na 16 pochówków – zarówno w trumnach, jak i w całunach. Wstępna ocena kości wskazuje, że spoczywają tam i dorośli i dzieci. Szczególnie poruszający jest grób kobiety, która mogła zostać pochowana razem z dwójką dzieci i – być może – jeszcze jednym w okresie płodowym.

Na podstawie skromnego wyposażenia oraz braku dewocjonaliów przypuszcza się, że groby mają charakter nowożytny i najprawdopodobniej należały do wyznawców protestantyzmu. To tłumaczyłoby obecność cmentarza ewangelickiego w tym miejscu. Wśród drobiazgów towarzyszących zmarłym odkryto m.in. metalową szpilkę oraz naparstek – symbol pracowitości, często wkładany do trumien kobiet.

Badania pokazują także, że pochówki były niezwykle gęsto rozmieszczane – jeden na drugim, w systemie „piętrowym”. Stopy niektórych zmarłych opierały się o mur kościoła lub próg świątyni. Najpewniej chodziło o jak najpełniejsze wykorzystanie przestrzeni cmentarnej.

Część znalezisk datuje się wstępnie na okres nowożytny. Póki co, nie ma naukowych przesłanek, by wiązać te konkretne pochówki z wykopu przed świątynią z bytomskimi Piastami – tajemnica miejsca ich spoczynku nadal rozpala wyobraźnię historyków i mieszkańców.

Dalsze analizy przeprowadzi Dział Archeologii MGB, Politechnika Śląska, Uniwersytet Śląski Wydział Nauk o Ziemi i Instytut Historii oraz Instytut Antropologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. To właśnie one mają przynieść ostateczne odpowiedzi na pytania o czas i charakter tych pochówków.

Ee3fd4a6 9c6c 4060 8b84 fe5ace29928a

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3