Kierowanie samochodem w czasie deszczu może być bardziej niebezpieczne, niż może się wydawać. Doświadczył tego prowadzący osobowe Audi, który na katowickim odcinku A4 stracił panowanie nad swoim pojazdem i zderzył się - najpierw z barierkami, a później z ciężarówką.
Jak przypomina firma Continental, podczas jazdy z dużą prędkością po mokrej drodze między oponą a nawierzchnią drogi może powstawać klin wody. Opona traci kontakt z nawierzchnią, a pojazd przestaje reagować na ruchy kierownicą. Zjawisko to określa się mianem aquaplaningu, akwaplanacji bądź hydroplaningu. Jeśli w trakcie tego zjawiska opony nie mogą zapewnić przyczepności na drodze, brak dostatecznych własności trakcyjnych ma ogromne konsekwencje dla bezpieczeństwa samochodu. W efekcie kierowca traci panowanie nad pojazdem: nie może hamować, kierować ani przyspieszać.
Największe prawdopodobieństwo wystąpienia aquaplaningu występuje, gdy na skutek silnej ulewy na powierzchni drogi gromadzi się woda. Zjawisko to może także mieć miejsce, gdy asfalt na drodze jest tak nierówny, że tworzą się na nim duże kałuże stojącej wody.
Ryzyko wypadku samochodowego w konsekwencji aquaplaningu można zmniejszyć kilkoma sposobami:
- utrzymywanie prawidłowego ciśnienia powietrza w oponach;
- monitorowanie głębokości bieżnika, tak aby nie zmniejszyła się ona poniżej wymaganej przez prawo minimalnej głębokości 1,6 mm;
- poruszanie się z mniejszą prędkością podczas deszczowej pogody.
Zobaczcie nagranie z fragmentu autostrady A4 w Katowice z czwartku 5 sierpnia: