Kibice Ruchu żądają konkretów i natychmiastowej rozbiórki. "Nie ufamy prezydentowi Chorzowa"

IMG 20230428 120822
Kastelik

Szymon Kastelik

28 kwietnia, 2023

- Chcę doczekać się nowego stadionu i pokibicować Ruchowi. Tylko tyle - mówi pani Irena, która od kilkudziesięciu lat chodzi na mecze Ruchu Chorzów oraz uczestniczy w wyjazdach. Prezesi trzech stowarzyszeń kibicowskich żądają od władz miasta zabezpieczenia potrzebnych środków w np. Wieloletniej Prognozie Finansowej oraz rozpoczęcia rozbiórki. 

Premier Mateusz Morawiecki zapewnił, że rząd dofinansuje budowę nowego stadionu Ruchu Chorzów w wysokości 50 procent kosztów inwestycji. Mowa o 100-120 mln złotych. Władze miasta również zmieniły zdanie. Prezydent Chorzowa Andrzej Kotala obiecuje, że miasto zabezpieczy drugą połowę wymaganej kwoty. Jednocześnie w przestrzeni publicznej pojawiła się informacja, że pracę miałyby rozpocząć się dopiero w 2024 roku (wyburzenie starego stadionu). 

Na to nie zgadzają się prezesi czołowych stowarzyszeń kibicowskich Ruchu Chorzów: Cicha 6, Wielki Ruch i SK1920. Do Urzędu Miasta złożyli wniosek, w którym żądają zabezpieczenia potrzebnych środków w wieloletniej prognozie finansowej. Ponadto uważają, że miasto może rozpocząć wyburzanie obiektu już teraz. Chcą również, aby przedstawiciele środowiska kibicowskiego włączyli się (bezpłatnie) w cały proces inwestycyjny - Nie ufamy prezydentowi - twierdzi Szymon Michałek, prezes Cicha 6.

"Obietnicami nikt stadionu nie wybudował"

Kibice nadal czują, że mogą zostać (ponownie) oszukani w sprawie nowego stadionu. Chcą konkretów, czyli zabezpieczenia środków i natychmiastowego rozpoczęcia prac. Uważają, że nadchodzące wybory parlamentarne i samorządowe mogą być pretekstem do wstrzymania tej inwestycji. 

- Stwierdziliśmy, że nie wierzymy w deklaracje. Chcemy konkretów. Główne problemy nasze, jako kibiców mamy z zarządem miasta. Próbujemy wyjść na przeciw. Obietnicami jeszcze nikt stadionu nie wybudował - komentuje Szymon Michałek, który dodaje, że jeżeli miasto nie zabezpieczy potrzebnych środków, to pieniądze rządowe nie wpłyną do Chorzowa na budowę stadionu. 

Michałek od wielu lat "walczył" o nowy stadion. W ostatnim czasie to właśnie on spotkał się z premierem Morawieckim oraz ministrem sportu Kamilem Bortniczukiem i jako pierwszy poinformował o woli rządu dot. dofinansowania stadionu. 

- Gdyby przez ostatnie 13 lat prezydent działałby tak jak kibice, to ten stadion już by stał. Niestety znowu musieliśmy wyręczyć prezydenta i o te środki ubiegać się w Warszawie, co nam się udało - mówi Michałek.

- Liczymy, że nowy stadion będzie nosił imię Gerarda Cieślika - informuje Rafał Śniechowski, prezes Stowarzyszenia SK1920. Podkreśla również, że Ruch Chorzów to fenomen społeczny, założony przez Powstańców Śląskich, więc jest ważnym symbolem nie tylko dla Chorzowa, ale całego Górnego Śląska. 

- Chcemy powrotu do kwoty, która była zapisana w WPF na 2019 roku. Jest to około 100 mln złotych - dodał Bartosz Horodecki, prezes Wielkiego Ruchu. 

WIĘCEJ W PONIŻSZYM WIDEO: 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

19 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 16.0µg/m3 PM2.5: 11.7µg/m3