Katowice jak Chicago. Będzie więcej miejskich kamer

Rotary camera 1316677 960 720

Redakcja

10 lipca 2019

O 38 kamer rozbudowany został system monitoringu miejskiego w Katowicach. Nowe kamery, w tym sześć zainstalowanych w ramach budżetu obywatelskiego, dołączyły do dotychczasowych 236 urządzeń, będących częścią Katowickiego Inteligentnego Systemu Monitoringu i Analizy.

Jak przekazała w środę rzeczniczka katowickiego magistratu Ewa Lipka, obecnie w uruchomionym blisko trzy lata temu Katowickim Inteligentnym Systemie Monitoringu i Analizy (KISMiA) działają 274 kamery.

„Jest to najnowocześniejszy w tej skali inteligentny system monitoringu w Polsce, który sam wykrywa i alarmuje dyspozytorów w zakresie kilkunastu określonych zdarzeń, np. kolizji pojazdów, zbiegowisk czy leżącego człowieka. Podobne systemy funkcjonują m.in. w Chicago, Rio de Janeiro i Madrycie” - zaznaczyła Lipka.

Władze miasta wskazują, że decyzję o rozbudowie systemu podjęły wobec jego realnej przydatności. Służy on bezpieczeństwu, także na drogach, efektywnej pracy strażników miejskich, ułatwia też zarządzanie w sytuacjach kryzysowych.

Tylko w tym roku straż miejska, policja, prokuratura i sądy wykorzystały materiały z katowickiego monitoringu w blisko 2 tys. przypadków. Sama straż miejska przy wsparciu monitoringu nałożyła 486 mandatów, skierowała 62 wnioski o ukaranie do sądu, doprowadziła też 15 osób do izby wytrzeźwień.

Jak powiedział cytowany przez miasto pierwszy zastępca komendanta miejskiego policji w Katowicach podinsp. Arkadiusz Konowalski, monitoring jest też pomocny w pracy funkcjonariuszy tej służby, nie tylko przy odtwarzaniu zapisów dokumentujących np. popełnienie zgłoszonego przestępstwa, ale też dzięki bieżącemu przekazowi obrazu.

„To właśnie dzięki takiej opcji pod koniec maja br. policjanci pełniący służbę dyżurną zaobserwowali na jednej z kamer monitoringu grupę osób, która brała udział w bójce. (...) Szybka reakcja dyżurnych oraz wykorzystanie monitoringu pozwoliły funkcjonariuszom interweniującym na miejscu zatrzymać trzech mężczyzn podejrzanych o udział bójce” - wskazał Konowalski.

Koszt rozbudowy systemu - uruchomionego pierwotnie kosztem blisko 14 mln zł w sierpniu 2016 r. - o 38 kamer wyniósł ok. 2,6 mln zł. Zdecydowana większość kamer jest obrotowa. W śródmieściu znalazły się one m.in. na skrzyżowaniach ulic Kozielskiej i Wilimowskiego, Raciborskiej i Wilimowskiego, Mikołowskiej i Kozielskiej, Wita Stwosza i Jordana oraz Plebiscytowej i Jordana, a także na ul. Powstańców przy katedrze.

Ponadto, nowe kamery znalazły się w dzielnicach: Janów, Szopienice, Bogucice, Burowiec, Giszowiec, na osiedlach Paderewskiego oraz Tysiąclecia.

Kamery KISMiA, poza wybranymi punktami w centrum miasta i dzielnicach, znajdują się też przy głównych arteriach drogowych Katowic, skanując tablice rejestracyjne przejeżdżających pojazdów.

Cały system KISMiA, prócz monitoringu wizyjnego, obejmuje m.in. sieć 127 czujników jakości powietrza i pogody, zamontowanych na terenie całego miasta w ramach europejskiego projektu Awair (wraz z ekranami, na których prezentowane są aktualne dane). (PAP)

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3