Prezes Prawa i Sprawiedliwości i wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu dla zaprzyjaźnionego Tygodnika "Sieci". Jednym z tematów rozmowy było oprogramowanie szpiegowskie Pegasus. Kaczyński zapewnił, że PiS nie wykorzystał żadnych tajnych danych do wygrania wyborów w 2019 roku.
Przypomnijmy, że kanadyjska organizacja Citizen Lab działająca przy Uniwersytecie Toronto od 2016 roku bada i śledzi użycie oprogramowania szpiegowskiego Pegasus na całym świecie. Jest to projekt izraelskiej grupy NSO Group, który potrafi zainfekować urządzenie bez żadnej dodatkowej aktywności jego właściciela. Wystarczy np. zadzwonić na telefon. Pegasus pozwala na korzystanie z mikrofonu i kamery zainfekowanego urządzenia. Ponadto daje wgląd do wszystkich danych, które znajdują się np. w smartfonie.
Citizen Lab poinformował najpierw, że telefony Romana Giertycha i prokurator Ewy Wrzosek zostały zainfekowane Pegasusem. Jednak najwięcej kontrowersji wzbudziła informacja o tym, że senator PO Krzysztof Brejza też był ofiarą ataków szpiegowskich. W 2019 roku jego telefon miał zostać zaatakowany aż 33 razy, a działania dotyczyły okresu związanego z wyborami do Parlamentu Europejskiego oraz z wyborami w Polsce.
Część opozycji chce dymisji rządu i zwołania komisji śledczej. Komisji chce również Paweł Kukiz, jednak według niego taka komisja powinna zbadać przypadki inwigilacji również za czasów rządów PO-PSL.
Jarosław Kaczyński w końcu zabrał głos w tej sprawie. W rozmowie z Tygodnikiem "Sieci" powiedział, że opozycja opowiada bzdury. Według prezesa PiS, jego partia nie wykorzystała żadnych tajnych danych podczas kampanii wyborczej. Wicepremier nie ukrywa jednak, że według niego polskie służby powinny mieć dostęp do najnowszych technologii, żeby skutecznie zwalczać przestępczość i terroryzm.
Opowieści o rzekomych tysiącach sprawdzanych telefonów są całkowicie pozbawione związku z rzeczywistością. Ich autorzy wykorzystują fakt, że osoby mające o tym realną wiedzę nie mogą nic o tym powiedzieć, są związane tajemnicą służbową. Mogę zatem tylko podkreślić: opowieści opozycji o użyciu Pegasusa w celach politycznych to całkowite bzdury - powiedział Jarosław Kaczyński w rozmowie z "Sieci". - Żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały w kampanii wyborczej w roku 2019 jakiejkolwiek roli. Przegrali, bo przegrali, nie powinni dziś szukać takich usprawiedliwień. Te wszystkie opowieści pana Brejzy są puste, nic takiego nie miało miejsca - dodał wicepremier.
Prezes PiS stwierdził również, że nie ma powodów, żeby powołać komisję śledczą w tej sprawie.