Byłemu prezesowi oraz menadżerowi spółki zarządzającej Parkiem Śląskim przedstawiono akt oskarżenia. Dwójka mężczyzn odpowie za przyjęcie 100 tys zł. łapówki.
Informację o zakończeniu śledztwa w tej sprawie przekazała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek. Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego Katowice-Zachód. Były prezes parku Krzysztof. O. oraz były menedżer Marek P. odpowiedzą za przyjęcie korzyści majątkowej w kwocie 100 tys. zł w związku z pełnionymi funkcjami publicznymi.
„Do zdarzenia doszło w dniu 31 maja 2019 r. Jak wynika z ustaleń śledztwa pieniądze zostały przekazane przez osobę fizyczną w zamian za doprowadzenie do zawarcia umowy dzierżawy terenu pod pawilon handlowy na terenie Parku Śląskiego” – powiedziała prokurator.
[CZYTAJ TAKŻE: Park Śląski dostanie więcej pieniędzy]
Krzysztof O. oskarżony został także o posiadanie bez wymaganego zezwolenia amunicji - w jego mieszkaniu zabezpieczono 61 sztuk różnego rodzaju amunicji.
Jak podała prok. Zawada-Dybek, Marek P. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wobec niego stosowne są wolnościowe środki zapobiegawcze. Drugi z oskarżonych nie przyznał się do przyjęcia łapówki. W chwili skierowania aktu oskarżenia Krzysztof O. był aresztowany. W ostatnich dniach decyzją sądu został zwolniony.
Oskarżonym grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura nie ujawnia, kim jest osoba, która miała wręczyć przedstawicielom Parku korzyść majątkową. Ponieważ sama poinformowała ograny ścigania o tym przestępstwie, nie podlega odpowiedzialności karnej - podała Zawada-Dybek.
Krzysztof O. został zatrzymany w październiku br. przez policjantów z wydziału antykorupcyjnego komendy wojewódzkiej w Katowicach. Wcześniej, w maju br., w ramach tego samego postępowania, zatrzymany został jeden z menedżerów tej samej spółki Marek P.
W ub. roku poprzedni zarząd woj. śląskiego podpisał z władzami zarządzającej parkiem spółki WPKiW umowę na dofinansowanie na 226 mln zł z unijnej inicjatywy finansowej Jessica zaplanowanej już rewitalizacji kompleksu. To największy program inwestycyjny w historii Parku Śląskiego.
Jak donosiła wiosną br. katowicka "Gazeta Wyborcza", policjanci zajmujący się zwalczaniem korupcji weszli wówczas do siedziby dyrekcji Parku Śląskiego i przewieźli do komendy Marka P., kierownika projektu, który miał się zajmować rewitalizacją. Według gazety, P. był jedną z pierwszych osób, która znalazła pracę w Parku Śląskim po tym, jak w kwietniu kontrolowana przez polityków PiS rada nadzorcza powołała na stanowisko prezesa parku Krzysztofa O.
Na początku czerwca rada nadzorcza spółki WPKiW odwołała jej prezesa Krzysztofa O., który w tym czasie pełnił swoją funkcję półtora miesiąca, a także wiceprezesa Marka Widucha. W swoim oświadczeniu napisała, że powodem są "budzące kontrowersje próby zakupów, które nie służą parkowi". Chodziło wówczas o nagłośniony przez media przetarg na hybrydowy samochód klasy średniej z bogatym wyposażeniem. (PAP)