Olbrzymie wyróżnienie dla kierownika Beskidzkiego GOPR-u. Jerzy Siodłak od stycznia będzie szefem całego Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego. To wdzięczność za ponad 20 lat profesjonalnej służby.
Informację o awansie Jerzego Siodłaka podało w piątek starostwo powiatowe Bielska-Białej. To właśnie w siedzibie tej instytucji samorządowej odbyło się oficjalne pożegnanie dotychczasowego kierownika Beskidzkiego GOPR-u. Starosta bielski, Andrzej Płonka, podkreślił, że - odchodzi od nas świetny fachowiec, ale widocznie jego doświadczenie jest potrzebne gdzie indziej.
Jerzy Siodłak od stycznia będzie pracować w Zakopanem. To właśnie tam swoją siedzibę ma szef całego Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego. Siodłak podkreśla, że istotnym czynnikiem jest współpraca samorządów z GOPR-em - Sprawność ratowników górskich ma podstawowe znaczenie, ale zawsze podkreślaliśmy ogromne wsparcie samorządu wszystkich szczebli od wojewódzkiego przez powiat aż po gminy. Dotyczyło to nie tylko bieżącej współpracy i rozwiązywania czasem prozaicznych problemów, związanych z obsługą administracyjną czy logistyczną, ale wsparcie finansowe. Dzięki temu mogliśmy sobie pozwolić na zakup najnowszego sprzętu.
CZYTAJ TAKŻE - Rekrutacja do GOPRu
Już były szef Beskidziego GOPR-u kierował tę jednostką od 22 lat. Jest niezwykle doświadczonym ratownikiem. Brał również udział w akcjach, ratunkowych, które nie dotyczyły gór. Jako ratownik GOPR-u walczył z powodzią tysiąclecia czy też pomagał w poszukiwaniach po zawaleniu się hali MTK w Chorzowie - Podczas takich działań nawiązuje się kontakty, które potem procentują w dalszej współpracy, a nierzadko przeradzają się w przyjaźnie - komentuje.
Jego zastępcą w Beskidach zostanie Marcin Szczurek.
fot. FB