Katowice. Jak walczyć z otyłością? Podatkiem od cukru!

Cotton candy girl

Redakcja

16 listopada 2019

Otyłość to choroba cywilizacyjna. Jak z nią walczyć? Lekarze uważają, że najlepiej podatkami! Podatek od cukru, niczym akcyza na papierosy, miałaby zniechęcać do zakupu słodyczy. Co z rodzicami, którzy nie potrafią odmówić swojemu dziecku słodkości?

W Katowicach trwa 29. Konferencja European Childhood Obesity Group (ECOG).

Zdaniem dr hab. Agnieszka Stachurzok w Polsce powinien zostać wprowadzony podatek od cukru dodawanego do żywności. "Wiele krajów wprowadza podatek od cukrów dodanych. To nie jest popularna decyzja – wprowadzić podatek od cukierków, ale cukier to poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego" - powiedziała.

[CZYTAJ TAKŻE: Słodko-gorzka codzienność. Na cukrzycę choruje coraz więcej Polaków]

"Tematy omawiane na katowickiej konferencji koncentrują się wokół najnowszych zagadnień związanych z otyłością dziecięcą. Szczególną uwagę chcemy zwrócić na możliwości wczesnej prewencji oraz wypracowanie modelu opieki, który mógłby poprawić skuteczność leczenia tej choroby i powikłań z nią związanych" – powiedział dr hab. Paweł Matusik, pediatra i endokrynolog z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka (GCZD) w Katowicach, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego 29. Konferencji European Childhood Obesity Group.

Jak podkreśliła współorganizatorka konferencji dr hab. Agnieszka Stachurzok z GCZD, Polska plasuje się w środku stawki krajów europejskich, jeśli chodzi o częstość występowania otyłości dziecięcej. "W Europie obecnie przodują w tym zakresie kraje basenu Morza Śródziemnego – Grecja, Włochy, Hiszpania, Portugalia, Malta. Słynna zdrowa dieta śródziemnomorska była dietą chłopów włoskich z lat 50. – współczesne rodziny już się nie odżywiają według jej zasad. W Polsce w ostatnich latach przestała na szczęście narastać częstość występowania nadwagi, narasta natomiast ilość dzieci z tą cięższą, największą otyłością" – powiedziała PAP.

Przyznała, że wiele dzieci z niewielką nadwagą czy niewielką otyłością nie otrzymuje w porę właściwej pomocy, bo lekarze rodzinni – wobec kolejki dzieci z infekcjami w poczekalni – nie zawsze mają czas i możliwość, by zwrócić rodzicom uwagę na ten aspekt zdrowia dziecka. Brakuje też poradni specjalistycznych, gdzie dzieci mogłyby otrzymać fachową i kompleksową pomoc nie tylko lekarza, ale też dietetyka, fizjoterapeuty czy psychologa.

"Dzieci uciekają często w jedzenie przed problemami. Jedzenie jest przyjemnością, więc dziecko nieszczęśliwe - bo coś jest nie tak w rodzinie, w szkole - sięga po tę przyjemność" – wskazała dr hab. Agnieszka Stachurzok.

Za największy czynnik ryzyka otyłości dziecka w Polsce uznaje biedę. "Objawem biedy w Polsce nie jest chude, niedożywione dziecko, tylko coraz częściej to właśnie dziecko z nadwagą, żywiące się złymi, niezdrowymi produktami wysokoprzetworzonymi, z dużą zawartością soli czy cukru, pijące bardzo często napoje z dużą ilością cukru. Tutaj konieczna jest edukacja dzieci od najmłodszych lat, ale też rodziców - to decyzje na poziomie polityki" - podkreśliła.

 (PAP)

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

16 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.5µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3