Ostatnio pisaliśmy w S24 o tym, że "mistrzowie" parkowania potrafią zablokować pół miasta, utrudnić pracę strażakom, służbom porządkowym, zatarasować przejazd albo zająć połowę... torowiska tramwajowego. Dostaliśmy od naszych czytelników mnóstwo sygnałów dotyczących innego rodzaju "mistrzostwa" w pozostawianiu samochodów w mieście. O co chodzi?
Mowa o "królach i królowych" parkingów przez supermarketami. Rekordziści potrafią zająć... trzy miejsca naraz! "To Himalaje egoizmu" napisał do nas jeden z czytelników. Choć nie utrudniają przejazdu, nie blokują dróg w mieście to jednak są mocno uciążliwi zwłaszcza, gdy np. w sobotę sklepowy parking po prostu pęka w szwach i każde miejsce jest na wagę złota.
CZYTAJ TAKŻE: Katowiccy kierowcy oczami straży miejskiej
Zdarzały się też takie sytuacje, że osoby bez uprawnień pozostawiały swoje pojazdy na miejscach dla osób niepełnosprawnych nieopodal wejścia do sklepu.
Spotkaliście się z tym zjawiskiem? Piszcie: redakcja@silesia24.pl
zdj. Straż Miejska w Katowicach