Gwóźdź do trumny RAFAKO? Banki nie chcą bezwarunkowej konwersji wierzytelności

Rafako
Kastelik

Szymon Kastelik

19 grudnia, 2023

Czyżby to był początek końca ratowania RAFAKO? Na kilka dni przed kluczowym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniem akcjonariuszy RAFAKO, gwaranci kontraktu na budowę nowego Bloku 910 MW w Jaworznie, poinformowali zarząd, że nie akceptują bezwarunkowej konwersji wierzytelności na nowo emitowane akcje Spółki.

Bezwarunkowa konwersja wierzytelności jako nowe emitowane akcje to jeden z realnych scenariuszów, które mogą (przynajmniej) chwilowo pomów RAFAKO w wyjściu z beznadziejnej sytuacji. Od kilku miesięcy trwał w tej sprawie wewnętrzny spór pomiędzy akcjonariuszami. O porozumienie i rozpoczęcie ratowania spółki kilka dni temu apelowali zarówno pracownicy RAFAKO, jak również nowy prezes zarządu Robert Kuraszkiewicz. 

Wszystko ma rozstrzygnąć się na nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu, które zostało zaplanowane na 21 grudnia. Według zarządu czy pracowników, to ostatnia szansa na podjęcie decyzji, które mogą uratować spółkę. Jedną z możliwości to wspomniana bezwarunkowa konwersja wierzytelności na akcje. Według zwolenników tego pomysłu, może pomóc to w zdobyciu nowych klientów oraz inwestorów.

Banki nie wyrażają zgody

Jednak pojawił się spory problem, który może wpłynąć na przyszłość RAFAKO. Jak poinformowała spółka, gwaranci kontraktu na budowę nowego Bloku 910 MW w Jaworznie, czyli PKO BP, BGK, mBank i PZU, poinformowali Zarząd RAFAKO, że nie akceptują bezwarunkowej konwersji wierzytelności na nowo emitowane akcje Spółki. Nie chcą też odroczenia płatności rat objętych układem wierzytelności, które zapadają 29 grudnia 2023 roku. 

- To zaskakująca decyzja, tym bardziej, że największe koszty ewentualnej upadłości RAFAKO poniesie właśnie Skarb Państwa – komentuje Robert Kuraszkiewicz, Prezes Zarządu RAFAKO S.A, wskazując, że u trzech z czterech wymienionych podmiotów większościowym udziałowcem jest skarb państwa.

Według zarządu spółki, brak zgody od tych wierzycieli spółki, wpływa negatywnie na przyjęty plan ratowania RAFAKO, według którego spółkę trzeba najpierw oddłużyć, żeby móc potem znaleźć nowych klientów i nowego inwestora. W grę wchodzi 900 stanowisk pracy. Prezes RAFAKO mówi o "gwoździe do trumny".

- Gwaranci poinformowali w piśmie, że nie akceptują konwersji wierzytelności na nowo emitowane akcje i jednocześnie nie zgadzają się na odroczenie płatności raty przydającej do spłaty 29 grudnia br. na podstawie zawartego przez RAFAKO Układu. W mojej opinii, to pismo może być gwoździem do trumny RAFAKO a ci, którzy je podpisali, podpisali akt zgonu naszej firmy i przypieczętowali zarazem los kilkuset rodzin pracowników Spółki i kolejnych kilkuset rodzin naszych podwykonawców. Jeżeli banki nie zmienią zdania, spadnie na nie odpowiedzialność za niepowodzenie trwającego od miesięcy procesu ratowania Spółki, który był w zasadzie na ukończeniu – dodaje Robert Kuraszkiewicz, Prezes Zarządu RAFAKO S.A.

Zadłużenie Rafako z tytułu Układu wobec kontrahentów, banków i instytucji wynosi około 500 mln złotych

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

6 o

katowice

Jakość powietrza jest średnia.

PM10: 39.5µg/m3 PM2.5: 32.8µg/m3