Bielskie służby otrzymały zgłoszenie o nieprzytomnej kobiecie na terenie jednej z posesji w Hałcnowie. Na miejscu okazało się, że doszło do morderstwa. Ustalono, że sprawczynią może być jej córka, która w przeszłości leczyła się psychiatrycznie. Ze względu na stan zdrowia nie mogła zostać aresztowana i przebywa właśnie na oddziale psychiatrycznym.
W czwartek, 22 września służby otrzymały zgłoszenie o nieprzytomnej kobiecie na terenie jednej z posesji w bielskim Hałcnowie. Na miejscu okazało się jednak, że kobieta nie żyje i padła ofiarą morderstwa. Z nieoficjalnych informacji wynika, że pomiędzy kobietą a jej córką miało dojść do rodzinnej awantury.
- Wczoraj w godzinach wczesnopopołudniowych ujawniono zwłoki na terenie posesji, na której zamieszkiwała zmarła. Na podstawie okoliczności sprawy ustalono, że sprawcą może być jej córka. Z informacji przekazywanych przez rodzinę wynika, że córka w przeszłości leczyła się psychiatrycznie. Obie panie zamieszkiwały razem w jednym domu - informuje Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Północ.
Córka kobiety została zatrzymana, jednak z uwagi na jej stan zdrowia nie została osadzona w policyjnym areszcie. Kobieta przebywa obecnie na oddziale psychiatrycznym, gdzie jest pilnowana przez policjantów. Wczoraj wieczorem lekarz psychiatra zdecydował, że na razie nie może zostać przeniesiona do aresztu. Służby czekają na opinię lekarza prowadzącego, który zdecyduje czy może zostać przesłuchana.
Na razie nie wiadomo co było bezpośrednią przyczyną zgonu, służby wiążą go z urazem głowy, który został zauważony podczas oględzin ciała na miejscu, jednak oficjalne informacje poznamy dopiero w przyszłym tygodniu, kiedy odbędzie się sekcja zwłok kobiety w zakładzie medycyny sądowej SUM w Katowicach.