Donald Tusk o PiS: "Samobójcy". Przesadził?

Donaldtuskchat
Kastelik

Szymon Kastelik

27 września 2021

Teściowej nigdy nie należy denerwować. Donald Tusk pół żartem, pół serio nawiązał do żartów i memów, które powstały o nim i jego teściowej. Wszystko przez sms o Budce i Siemoniaku.

Wszystko zaczęło się od czwartkowego "live chatu" Donalda Tuska w social mediach. Podczas rozmowy z internautami lider Platformy Obywatelskiej opowiedział o sytuacji związanej z Borysem Budką i Tomaszem Siemoniakiem, którzy oddali się do dyspozycji szefa PO i mogą stracić swoje funkcje w partii. Powodem był ich udział w urodzinowej imprezie dziennikarza Roberta Mazurka, kiedy w tym samym czasie Marian Banaś przedstawiał roczny raport z działalności NIK-u prawie do pustej sali sejmowej. 

W rozmowie z internautami Tusk zacytował sms, który dostał od swojej... teściowej: "Jestem po twojej stronie, nie powinni się tak zachować. Ale nie pozbywaj się ich, już i tak sporo ludzi z PO odeszło za twoich poprzedników" - pisała mama żony Donalda Tuska. Temat szybko podchwycili przeciwnicy polityczni byłego premiera, którzy zaczęli żartować z tej sytuacji. Powstało wiele memów, które prezentowały m.in., że to teściowa Tuska rządzi tak naprawdę Platformą Obywatelską. Niektóre z nich zaprezentowano w różnych programach TVP.

Tusk w niedzielę skomentował poruszenie związane z jego teściową. Napisał na Twitterze:

PiS zadarł ze wszystkimi: Unią, Ameryką, nawet z Czechami. A teraz z moją Teściową. Samobójcy - stwierdził lider PO. Jego wpis był nawiązaniem do stereotypu teściowej, której nie należy denerwować. Wpis spotkał się z różnymi reakcjami.

Super żart, a najważniejsze, że nie zapomniał Pan w nim o słowie "PiS" - skomentował szef portalu TVP Info Samuel Pereira. 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3