Dodatek węglowy. Samorządy czekają na środki. "Tych pieniędzy po prostu nie ma"

Smoke g01b3b8b5b 1920
Kastelik

Szymon Kastelik

21 listopada, 2022

Samorządy z województwa śląskiego nadal czekają na pieniądze, żeby wypłacić swoim mieszkańcom dodatek węglowy. Muszą łamać prawo, które ustanowił rząd - chodzi o ustawowe 30 dni na wypłacanie świadczeń.

Dodatek węglowy zrobił spore zamieszkanie nie tylko w rządzie, ale przede wszystkim w samorządach. Gminy rozpoczęły przyjmowanie wniosków o dodatek 17 sierpnia. Według przyjętych przez rząd przepisów, na wypłatę dodatku gminy maja 30 dni, które właśnie mija. A pieniędzy jak nie było tak nie ma. 

Rząd ma przeznaczyć na wypłaty dodatku 11,5 mld zł, jednak już w tym momencie wiadomo, że ten budżet zostanie przekroczony. Oczywiście tylko jeśli założymy wypłaty 3 tysięcy złotych. Ustawa o dodatku węglowym przewiduje, że w przypadku, gdy wykorzystanie funduszy wyniesie więcej niż 95 procent zaplanowanych środków (10,9 mld zł z 11,5 mld zł), "wysokość wypłacanych dodatków węglowych podlega proporcjonalnemu obniżeniu tak, aby łączna wysokość wypłacanych dodatków była równa maksymalnemu limitowi środków finansowych przeznaczanych na przyznanie dodatków".

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w niektórych śląskich DPS-ach pracownicy są obecnie zaangażowani w wypisywanie pism o odroczeniu wypłaty świadczenia, osobom, którym ustawowy termin 30 dni właśnie upływa. Są to setki wniosków dziennie, które dowozimy mieszkańcom osobiście, bo nie ma pieniędzy na pocztę - mówią pracownicy. Jest to o tyle uciążliwe, że muszą otrzymać potwierdzenie doręczenia, a więc muszą zastać kogoś w domu. 

Do całej sprawy odnoszą się śląskie samorządy. Iwona Rogalska, dyrektorka MOPS Tychy podkreśla, że jej pracownicy pracują po godzinach, a rząd nadal nie przelał pieniędzy. Tychy nie są w stanie wypłacić dodatkowych wynagrodzeń za obsługę oraz dodatku dla mieszkańców.

- Na chwilę obecną mamy złożonych ponad 3 tysiące wniosków. Do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy żądnych środków zarówno na realizację dodatku węglowego, wypłatę konkretnych świadczeń dla mieszkańców, również nie jestem w stanie wypłacić wynagrodzeń dodatkowych pracownikom. Spotykamy się z niezadowoleń klientów - komentuje Rogalska.

Prezydent Sosnowca, Arkadiusz Chęciński twierdzi, że powstał bałagan, a rząd łamie prawo. - Od około 30 dni zbieramy wnioski od naszych mieszkańców. Tych środków nie mamy i nie możemy zgodnie z prawem ich przekazywać. Tych pieniędzy po prostu nie ma - ocenia prezydent Sosnowca i dodaje - Rząd dzisiaj łamie prawo. 

Chęciński podkreśla, że wprowadzone zmiany w ustawie nie zostały wdrożone w życie, zatem samorządy nie mają 60 dni na wypłacenia świadczenia. Ponadto według nowych zasad, część wniosków musi zostać ponownie rozpatrzonych.

Rząd apeluje do samorządowców zaczekać na wejście w życie korekty złych przepisów – czyli wprost o łamanie obecnie obowiązującej ustawy, bez gwarancji terminu otrzymania środków na wypłaty. Wraz z nowymi przepisami najbardziej pokrzywdzone będą osoby, które jeszcze nie złożyły wniosku lub zrobią to przy końcu terminu składania - 30 listopada. Pieniądze mogą otrzymać wtedy nawet w połowie lub pod koniec sezonu grzewczego. 

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

-1 o

katowice

Jakość powietrza jest średnia.

PM10: 47.1µg/m3 PM2.5: 39.3µg/m3