W Jastrzębiu-Zdroju w ostatnich dniach oszuści kilkukrotnie próbowali wyłudzić pieniądze. W takich sytuacjach często wykorzystują ludzką empatię i gotowość do niesienia pomocy, by osiągnąć swój cel. Na szczęście, dzięki czujności jednej z sąsiadek, seniorzy uniknęli utraty oszczędności.
Jastrzębscy policjanci otrzymali na numer alarmowy zgłoszenie o próbie oszustwa. Rozmówcy podawali się za prokuratora i policjanta, którzy mieli pomóc starszemu małżeństwu w ochronie ich oszczędności.
Oszuści opowiedzieli jastrzębianom o grupie przestępczej, która ma napaść na bank, wypytywali także o pieniądze w domu. Starsze osoby uwierzyły w słowa „prokuratora” o zagrożonych oszczędnościach i przygotowały 30 tysięcy złotych, aby przekazać „policjantowi”, który miał przyjść po nie do ich mieszkania - relacjonuje policja.
Sąsiadka, słysząc podniesiony głos na klatce schodowej i wiedząc, że jej sąsiedzi, to osoby starsze postanowiła zareagować.
Widząc obcego mężczyznę w kapturze i czapce na głowie oraz roztrzęsiony głos sąsiadów, kobieta od razu zorientowała się, że dzieje się coś niepokojącego. Reakcja sąsiadki spłoszyła oszusta, który uciekł - podała KMP w Jastrzębiu-Zdroju.
Dzięki reakcji jastrzębianki nie doszło do przekazania pieniędzy, które były już przygotowane. Sąsiadka od razu zadzwoniła na numer alarmowy, aby powiadomić o próbie oszustwa.