Chciał się zabić, właśnie obronił magisterkę. Niezwykła historia Janusza Świtaja

Janusz switaj
Article

Jarosław Adamski

14 czerwca 2019

Janusz Świtaj, chyba najbardziej znany w Polsce niedoszły samobójca. Właśnie obronił pracę magisterską na Uniwersytecie Śląskim. Ale droga do tego celu była długa i wyjątkowo bolesna. Także fizycznie.

To właśnie Świtaj przypomniał Polakom w 2007 roku, że są wśród nas ludzie, którzy nie marzą o wakacjach, pięknym domie, czy fantastycznej furze. Marzą o śmierci. O końcu swojego życia.

Dlaczego? Bo jest im ciężko nie tylko oddychać, z powodu choroby która toczy ich organizm, bo jest im ciężko żyć w kraju, który na niepełnosprawnych pieniędzy nie ma. A co ważniejsze nie ma dla nich oferty i czasu.

Świtaj zwrócił się z oficjalnym wnioskiem o możliwość poddania eutanazji. Przez zmiażdżony rdzeń kręgowy mężczyzna od lat oddycha przy pomocy respiratora. To wtedy Świtaj leżący 24 godziny na dobę w jednym i tym samym pokoju, przykuty do łóżka wstrząsnął opinią publiczną. Sąd na wniosek się nie zgodził. Ale ludzie dowiedzieli się o istnieniu Janusza Świtaja. A rodzice mogli złapać odrobinę oddechu.

Pomocną dłoń wyciągnęła do niego Anna Dymna i jej fundacja. Znaleźli się ludzie dobrej woli, którzy pozwolili Świtajowi zobaczyć niebo i inny świat. Świat, za którym tęsknił i którego nie widział przez kilkanaście lat.

Na dodatek Świtaj od 2013 był studentem Uniwersytetu Śląskiego, studiował psychologię, którą właśnie ukończył – broniąc pracę magisterską.

Dałem radę, ale było to wyjątkowo trudne. Gdybym nie znalazł w sobie pasji, zainteresowania, to przy mojej niepełnosprawności ruchowej i przy braku własnego oddechu nie udało by się.”

mówi Janusz Świtaj

To były lata wyrzeczeń, ale jak sam mówi realizacji marzenia. Świtaj mimo ogromnego bólu, systematycznie uczestniczył w zajęciach na uczelni. Opłaciło się. Może się teraz pochwalić niebywałym osiągnięciem: rozpoczął pracę z pacjentami pod okiem ekspertów z Górnośląskiego Centrum Rehabilitacji „Repty”!

Pan Janusz Świtaj wystąpił do dyrekcji szpitala z prośbą o umożliwienie odbycia wolontariatu. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom, nawiązano współpracę trwającą od marca do czerwca 2019 roku. Wyznaczono opiekuna wolontariatu, pod nadzorem którego pan Janusz uczestniczył w badaniach psychologicznych, terapii procesów poznawczych oraz przeprowadzał wywiady z pacjentami w ramach przygotowania do wsparcia psychologicznego. W czynnościach uczestniczył w sposób bierny, po uzyskaniu zgody pacjenta. W trakcie stażu przejawiał szeroką wiedzą z zakresu: zaburzeń psychicznych i psychoorganicznych; technik diagnostycznych; podstaw i modeli psychoterapeutycznych. Wykazywał się społeczną wrażliwością i sumiennością.”

Marlena Szastok-Gazda Rzecznik prasowy GCR "Repty"

Do przeszłości nie chce wracać, co było to było. – Teraz myślę o tym co dziś i jutro – podkreśla.

Foto: Janusz Świtaj

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3