Budka „U Dmytra”. Pierwszy ukraiński fast food w Gliwicach

Img 20220408 121413159v2 wlasc

Redakcja

12 kwietnia 2022

Dmytro ma 43 lata i jest nauczycielem fizyki, ale w swoim zawodzie nie pracuje. Kilka lat temu, gdy w Ukrainie zaczynało się robić niespokojnie, wraz z żoną Wiktorią i trójką dzieci przyjechał do Gliwic z małej miejscowości w pobliżu Doniecka. Teraz, gdy trwa wojna, ściągnął do Polski jeszcze mamę i teściową. Wspólnie robią pyriżoki i bilasze w pierwszej w Gliwicach – i podobno na Śląsku – budce z ukraińskim fast foodem.

Od kilku dni Dmytro Levchuk nie może opędzić się od pracy. Wraz z żoną Wiktorią, mamą Olgą, teściową Ludmiłą i najstarszą córką Swietłaną wciąż mieszają mąkę z wodą i drożdżami, przygotowują farsze z wątróbek, kapusty, ziemniaków i mielonego mięsa i lepią pyriżoki oraz bilasze. 

Budka „U Dmytra” przy przystanku autobusowym przy ul. Jana Pawła II działa od kilku dni i już zdążyła wzbudzić zainteresowanie mieszkańców i zdobyć grono fanów. Czynna jest od wtorku do soboty w  godz. 11.00 - 19.00.

 W Gliwicach mieszka nam się bardzo dobrze. Miasto jest piękne, oferuje dużo atrakcji. Gdy tu przyjechałem uznałem, że to najładniejsze miasto na Śląsku, wszędzie zdjęcia robiłem. Do tego ludzie są życzliwi i smakuje im nasze jedzenie. Nie spodziewaliśmy się takiego zainteresowania. Teraz chcemy rozwijać nasz biznes i zatrudnić do pracy Ukraińców, żeby im pomóc, a gliwiczanom zaoferować ukraińskie przysmaki. Ale największe marzenie mamy takie, żeby wojna w Ukrainie się skończyła

mówi Dmytro Levchuk.

Źródło: UM Gliwice

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3