Kontrowersyjne słowa o pedofilii w kościele padły ze sług biskupa seniora archidiecezji częstochowskiej Antoniego Długosza. Podczas Apelu Jasnogórskiego stwierdził, że biskup zawiadamiający odpowiednie organy o przestępstwie dokonanym przez duchownego "sprzeniewierza się swemu powołaniu, gdy staje się prokuratorem donoszącym sądom na grzeszącego syna".
Te kontrowersyjne słowa padły podczas środowego Apelu Jasnogórskiego. Biskup Antoni Długosz powiedział między innymi, że - Kiedy ksiądz grzeszy, biskup wzywa go na rozmowę, upomina i wyznacza pokutę, po której, jeśli otrzymuje od księdza chęć poprawy, przebacza mu i daje szansę dobrego życia i duszpasterskiej pracy.
Dodał również, że biskup powinien być miłosiernym ojcem i musi dać drugą szansę "marnotrawnemu synowi", czyli księdzu, który np. molestował nieletnich. Z jego słów wynika, że informowanie organów ścigania o popełnionym przez księdza przestępstwie, jest sprzeczne z Kościołem - Biskup ma być miłosiernym ojcem i daje szansę marnotrawnemu synowi. Sprzeniewierza się swojemu powołaniu, gdy staje się prokuratorem donoszącym sądom na grzesznego syna. Daleka mu jest logika szatana, który oskarża bez oznaki miłosierdzia. Jeżeli nie ma poprawy u grzeszącego księdza, to ksiądz powinien wziąć odpowiedzialność za swoje czyny, a nie miłosierny biskup. - ostatnie zdanie było najprawdopodobniej nawiązaniem do krytyki biskupów, którzy w przeszłości tuszowali pedofilię w kościele lub nie podjęli odpowiednich kroków w tych trudnych sytuacjach. Przyznał się do tego m.in. metropolita katowicki abp Wiktor Skworc.
Bp Długosz stwierdził też, iż nagłaśnianie spraw dotyczących pedofili w Kościele Katolickim to nagonka - Pedofilia jest społecznym problemem. Przedstawicielka policji kryminalnej landu dolnej Saksonii ds. prewencji przeciw seksualnym przestępstwom poinformowała, że aż 95 proc. wykroczeń pedofilskich występuje w rodzinach, 5 proc. obejmuje środowiska szkolne, artystyczne, medyczne, sportowe. W tym 0,25 proc. dotyczy duchownych. Wydaje się, że analogiczna sytuacja występuje w naszym kraju. Zaplanowany atak środowisk wrogich Kościołowi celowo nagłaśnia tylko ów niewielki procent przestępstw księży.
Jego wypowiedź spotkała się ze sporą krytyką, również ze strony innych duchownych. Zwłaszcza, że biskupa Antoniego Długosza wszyscy kojarzą z programu "Ziarno" na TVP - czyli katolickiego programu dla młodzieży. Sam prymas Polski, arcybiskup Wojciech Polak, wezwał biskupa Długosza do publicznych przeprosin. Tak też się stało.
Biskup senior za pośrednictwem Katolickiej Agencji Informacyjnej wydał krótkie oświadczenie. Stwierdził, że źle zrozumiano jego apelową modlitwę.
Ponieważ moja apelowa modlitwa przez część słuchaczy błędnie została zinterpretowana – wyjaśniam, że najszczerszą moją intencją nie było chronić przestępców, bo jako długoletni duszpasterz dzieci zawsze rozumiem ich krzywdę z powodu cierpień jakie wyrządza pedofilia. Wszystkich, których dotknęła moja wypowiedź najserdeczniej przepraszam.
- czytamy w oświadczeniu biskupa opublikowanego przez KAI.