W sobotę w Katowicach rywalizowali najlepsi kolarze w ramach przedostatniego etapu Tour de Pologne. W indywidualnej jeździe na czas wygrał Francuz Remi Cavagna.
Jazda indywidualna na czas po ulicach Katowic wiązała się z olbrzymimi utrudnieniami, zwłaszcza w ścisłym centrum miasta oraz na Nikiszowcu. Prace związane z przygotowaniem trasy rozpoczęły się już w piątek i trwały przez całą noc. Na czas prac i wyścigu w niektórych miejscach obowiązywał tymczasowy zakaz parkowania. Tak było m.in. na Nikiszowcu oraz części ul. Moniuszki w centrum Katowic.
To właśnie kilku mieszkańców miasta, którzy zaparkowali w piątek przy ul. Moniuszki, było zdziwione faktem, że ich samochody zostały odholowane. Według kilku relacji, do których dotarliśmy, te osoby nie widziały w piątek wieczorem oznakowania, które informuje o tymczasowym zakazie parkowania.
O utrudnieniach i zamkniętych ulicach już na kilka dni przed rozpoczęciem wyścigu w Katowicach informowała policja, straż miejska oraz Urząd Miasta. Jednak wiadomo, że nie każdy musi regularnie śledzić wpisy pojawiające się w sieci oraz być fanem kolarstwa na tyle, aby zainteresować się Tour de Pologne w swoim mieście. Dlatego istotne jest, żeby na ulicach, które mają być wyłączone z użytkowania, pojawiło się odpowiednie oznakowanie informujące o tym.
Rzecznik katowickiej straży miejskiej w rozmowie z naszym portalem stwierdził, że takie oznakowanie pojawia się nawet na kilkanaście dni przed planowanym wydarzeniem. Na ten moment nie jest w stanie powiedzieć dokładnie, kiedy pojawiły się tablice informujące o zakazach parkowania m.in. przy ul. Moniuszki lub na Nikiszowcu. Poinformował nas o tym, że w sobotę odholowano 27 pojazdów, a część tych interwencji była związana z wyścigiem kolarskim i przygotowywaniem trasy.
Katowickie drogi były odblokowywane sukcesywnie od godz. 19 w sobotę.