Niektórzy mają bardzo bujną wyobraźnię. Do takich ludzi zalicza się 31-letni Białorusin. Na lotnisku w Pyrzowicach stwierdził, że jest obywatelem świata i może swobodnie podróżować po państwach ONZ.
9 sierpnia funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Katowicach-Pyrzowicach przeprowadzili w Pyrzowicach kontrolę legalności pobytu wobec 31-letniego obywatela Białorusi. Mężczyzna wylegitymował się dokumentem... „World Passport” wydanym przez World Service Authority.
- Mężczyzna twierdził, że ten dokument uprawnia go jako „obywatela świata” do swobodnego poruszania się po terytorium państw ONZ. Potwierdzeniem tego miał być okazany dokument z napisem „Legalizacja międzynarodowego dokumentu tożsamości”, wydany w 3 językach, na którym widniały m.in. stampile Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego - relacjonuje śląska straż graniczna.
Stemple wzbudziły wątpliwości co do ich autentyczności. Białorusin zamierzał polecieć do Egiptu na wakacje.
- Dane cudzoziemca funkcjonariusze zweryfikowali na podstawie teleinformatycznych baz danych. W związku z tym, że oprócz paszportu „obywatela świata” nie posiadał żadnych innych dokumentów, które uprawniałyby go do przekraczania granicy oraz legalnego przebywania na terytorium RP, mężczyzna został zatrzymany - dodaje straż graniczna.
Wydana została wobec niego decyzja administracyjna, zobowiązującą go do opuszczenia terytorium RP. Wszczęte zostało również postępowanie karne.